fot. https://www.sn.pl/osadzienajwyzszym/SitePages/Organizacja.aspx?ListName=Org_PPSN&ItemSID=4-f1bbcd6a-ce5e-4e37-9557-1d0b100e352e

Bodnarowska prokuratura chce uchylić immunitet Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego

Upolityczniona prokuratura kierowana przez Adama Bodnara chce uchylić immunitet Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego, Małgorzacie Manowskiej. Opozycja mówi o ataku na niezależność sądu i politycznej zemście rządzących.

Według upolitycznionej prokuratury sędzia Małgorzata Manowska jako Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego miała nie dopełnić obowiązków, przekraczać swoje uprawnienia, poświadczyć nieprawdę i nie respektować orzeczeń sądów. Śledczy chcą uchylenia jej immunitetu w Sądzie Najwyższym, aby móc postawić zarzuty.

– Tutaj mamy przestępstwo urzędnicze w typie podstawowym, a więc jest to kara do trzech lat pozbawienia wolności – podał prok. Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej.

Prokuratura wnioskuje również o uchylenie immunitetu Małgorzaty Manowskiej jako przewodniczącej Trybunału Stanu. Powodem ma być niezwoływanie przez nią posiedzeń Trybunału w sprawie postawienia przed nim prezesa NBP, prof. Adama Glapińskiego.

Sędzia postępowała jednak zgodnie z prawem. Wynika to z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego.

Wszystkie sformułowane zarzuty są absurdalne – podkreślił rzecznik Sądu Najwyższego, prof. Aleksander Stępkowski.

 – To są znane zarzuty, które są oparte na wyjątkowo słabych podstawach, na pomówieniach i wyjątkowo naciąganych kwalifikacjach prawnych – wskazał prof. Aleksander Stępkowski.

Co ciekawe, upolityczniona prokuratura uznaje legalność powołania Małgorzaty Manowskiej do Sądu Najwyższego i na Pierwszego Prezesa SN przez prezydenta Andrzeja Dudę, mimo że przez lata negowali to liberalno-lewicowi politycy.

– My traktujemy, że pani Manowska jest Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego i w ramach tej funkcji przynajmniej dwukrotnie nie dopełniła obowiązków – oznajmił rzecznik Prokuratury Krajowej.

Wniosek przeciwko sędzi Małgorzacie Manowskiej to polityczna zemsta i próba zastraszenia – zwrócił uwagę poseł Anna Gembicka z PiS.

– Widzieliśmy już, że pani prezes Manowska nie wystraszyła się Romana Giertycha, nie wystraszyła się Adama Bodnara, którzy zmierzają w ich wykonaniu do zamachu stanu – mówiła pos. Anna Gembicka.

Minister Adam Bodnar broni się, że decyzja prokuratury to nie jest polityczny atak. Równocześnie jednak polityk Platformy Obywatelskiej zapowiedział kolejne wnioski podległej mu prokuratury w innych politycznych sprawach wymierzonych w opozycje.

– My w ogóle jesteśmy obecnie na takim etapie w prokuraturze, że wiele spraw właśnie dojrzewa do dalszego momentu postępowania – oznajmił szef resortu sprawiedliwości.

Od miesięcy trwa dyskusja o możliwym odwołaniu ministra Adama Bodnara z powodu niepełnionych oczekiwań jego zaplecza politycznego dotyczących atakowania opozycji.

– Minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny stara się – ze względu na swoją trudną pozycję polityczną – wykazać przed swoimi politycznymi mocodawcami i występuje z tego typu wnioskami, których szanse powodzenia oceniam osobiście bardzo mizernie – podsumował prof. Aleksander Stępkowski.

Przeciwko zamachowi na niezależność Sądu Najwyższego wystąpiło Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski”.

TV Trwam News

drukuj