fot. PAP/Paweł Supernak

Donald Tusk obraził się na Szymona Hołownię, bo nie chciał wziąć udziału w jego politycznej hucpie – szef rządu dalej nie opublikował w Monitorze Polskim postanowienia marszałka Sejmu o zwołaniu Zgromadzenia Narodowego

Premier Donald Tusk do dziś nie opublikował w Monitorze Polskim postanowienia marszałka Sejmu o zwołaniu Zgromadzenia Narodowego na 6 sierpnia. Prawnicy uspokajają, że nie zagraża to zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego na prezydenta Polski.

Marszałek Sejmu, Szymon Hołownia, podjął decyzją o wyznaczeniu terminu Zgromadzenia Narodowego mimo ogromnych nacisków ze strony premiera i całej Platformy Obywatelskiej.

– Premier pokazuje, że mimo tego, iż jest dopiero czwartą osobą w państwie, nie publikując tego rodzaju zarządzenia, próbuje dokuczać panu marszałkowi. To takie trochę małostkowe, ale cóż, tak ta koalicja funkcjonuje – oznajmił dr Zbigniew Kuźmiuk, poseł PiS.

Zakończenia farsy związanej z podważaniem wyborów oczekują koalicjanci PO.

– Ja myślę, że zaprzysiężenie nastąpi. Powinniśmy szanować demokratyczne wybory obywateli – wskazała Żaneta Cwalina-Śliwowska, poseł z Polski 2050.

Brak publikacji nie zagraża zaprzysiężeniu – jednak po tej władzy można spodziewać się wszystkiego – wskazał prawnik, dr Michał Skwarzyński.

– Ta władza jest zdolna do wszystkiego. Oni siłowo przejęli telewizję, siłowo przejęli prokuraturę, siłowo przejęli akta sędziów w KRS. Ta władza może także siłowo przejąć urząd prezydenta – zauważył dr Michał Skwarzyński.

Politycy Platformy Obywatelskiej wciąż brną w swoją urojoną narrację, że wynik wyborów nie jest jednoznaczny.

– Nie może tak być, że w jakiejkolwiek komisji doszło do łamania prawa czy fałszowania wyboru – przekonywał poseł Adrian Witczak.

Dlatego też upolityczniona prokuratura liczy głosy na podstawie wątpliwych prawnie decyzji.

– Jesteśmy teraz na tym etapie końcowym, jeżeli chodzi o przeliczanie głosów w ponad 200 komisjach. Myślę, że te moje działania w stosunku do protestów wyborczych miały istotne znaczenie – oznajmił Adam Bodnar, minister sprawiedliwości z PO.

Słowa swojego przełożonego podważył rzecznik Prokuratury Krajowej, który stwierdził, że głosy nie są liczone przez prokuratorów.

– Żadna prokuratura nie przelicza głosów. To już na marginesie. To, co prokuratury robią w ramach wszczętych śledztw, to dokonują oględzin kart do głosowania. Oczywiście to się wiąże z tym, że stwierdzają, jaki był wynik – zaakcentował prok. Przemysław Nowak.

Tymczasem prominentni politycy koalicji rządzącej, w tym marszałek Senatu, Małgorzata Kidawa-Błońska, wybierają się na zaprzysiężenie.

– Wezmę udział w zaprzysiężeniu pana nowego pana prezydenta, natomiast pan marszałek robi wszystko zgodnie z prawem. Jeżeli jakiś dokument budzi wątpliwości, ma prawo opublikować go za adnotacją – podsumowała Małgorzata Kidawa-Błońska.

Prezydent elekt Karol Nawrocki zaprosił wszystkich Polaków 6 sierpnia do Warszawy na swoje zaprzysiężenie, aby swoją obecnością potwierdzili wynik wyborów.

TV Trwam News

drukuj