Blokowanie działalności Instytutu Pileckiego

Były minister kultury Piotr Gliński powiedział, że rząd porzuca swoje obowiązki w obszarze budowania jedności w oparciu o historię i tożsamość wynikającą z pamięci. Polityk PiS wskazał przy tym na blokowanie działalności Instytutu Pileckiego i odpierał zarzuty w tej sprawie.

Piotr Gliński przypomniał, że Instytut Pileckiego został powołany do tego, żeby zająć się kwestią polskiej historii dotyczącej doświadczeń dwóch totalitaryzmów w oparciu o badania naukowe. Jak zauważył, obecnie jednak działania Instytutu są blokowane, a wiele oddziałów i inwestycji zbudowanych w ostatnich latach nie funkcjonuje. W ocenie prof. Piotra Glińskiego kuriozalne są także zarzuty obecnej władzy w kontekście wydatkowania środków i struktury zatrudnienia w Instytucie Pileckiego.

– Niszczenie instytucji pamięci, instytucji, które w sposób merytoryczny wzmacniają polską soft power w obszarze narracji historycznej, jest działaniem wbrew zapowiedziom o jedności i o wspólnym przeciwstawianiu się zagrożeniom. Jeżeli władza oskarża Instytut o to, że przez 8-10 lat istnienia wydatkowano na cele polskiej polityki historycznej, ale także bardzo ważne badania naukowe i osiągnięcia z tym związane, 700 mln zł, to jest dokładnie taka sama suma, jaką Trzaskowski wydał na to białe pudełko, które stoi na placu Defilad – mówił prof. Piotr Gliński.

Tymczasem, jak przekazał b. minister kultury, ze środków przeznaczonych na funkcjonowanie Instytutu Pileckiego realizowano badania naukowe, ale też budowane były trzy oddziały zagraniczne i dwa muzea w Ostrowi Mazowieckiej i w Augustowie. Wśród osiągnięć Instytutu prof. Piotr Gliński wymienił m.in. opracowanie Listy Ładosia, czyli listy Żydów uratowanych w czasie wojny przez grupę polskich dyplomatów i środowisk żydowskich, która działała z narażeniem życia w Szwajcarii.

RIRM

drukuj