fot. flickr.com

Biały Dom: Bahrajn i Izrael nawiążą stosunki dyplomatyczne

Stany Zjednoczone poinformowały w piątek, że Izrael i Bahrajn zgodziły się ustanowić „pełne relacje dyplomatyczne”. We wspólnym oświadczeniu władz tych trzech państw napisano o „historycznym przełomie”.

Bahrajn to drugie bliskowschodnie państwo, które osiągnęło w tym roku porozumienie z Izraelem przy mediacji USA.

W sierpniu ogłoszono porozumienie o normalizacji stosunków dyplomatycznych między Izraelem i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi (ZEA). Ma ono zostać podpisane 15 września podczas ceremonii w Białym Domu.

Do uroczystości dołączyć ma również Bahrajn, którego minister spraw zagranicznych Abdullatif al-Zajani podpisze „deklarację pokojową” z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu – wynika z piątkowego oświadczenia.

„To historyczny przełom dla pokoju na Bliskim Wschodzie. Otwarcie bezpośredniego dialogu i relacji między dwoma dynamicznymi społeczeństwami i rozwiniętymi gospodarkami przyczyni się do pozytywnej zmiany na Bliskim Wschodzie i zwiększy stabilność, bezpieczeństwo oraz dobrobyt w regionie” – czytamy w dokumencie.

Strony porozumienia zapewniają w nim o „dalszych wysiłkach, by osiągnąć sprawiedliwe, kompleksowe i trwałe rozwiązanie izraelsko-palestyńskiego konfliktu” w celu „umożliwienia Palestyńczykom zrealizowanie w pełni swojego potencjału”.

Porozumienie uzgodniono w rozmowie między prezydentem USA Donaldem Trumpem, premierem Netanjahu oraz królem Bahrajnu Hamadem ibn Isa al-Chalifą.

Władze Bahrajnu – bogatej wyspiarskiej monarchii położonej w Zatoce Perskiej – od dłuższego czasu wysyłały sygnały o gotowości do normalizacji relacji z państwem żydowskim.

W 2019 roku w Manamie – stolicy Bahrajnu – odbyła się zorganizowana z inicjatywy USA dwudniowa konferencja w sprawie ekonomicznych aspektów przyszłego planu pokojowego dla Bliskiego Wschodu. Była to pierwsza odsłona planu, nazywanego przez Trumpa „dealem stulecia”. Jego autorem jest Jared Kushner, doradca prezydenta USA, a prywatnie jego zięć. Plan ten spotyka się ze zdecydowanym sprzeciwem Autonomii Palestyńskiej.

Już w czwartek na konferencji prasowej Trump mówił, że niedługo kolejne państwo arabskie może dołączyć do Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) i doprowadzić do normalizacji relacji z Izraelem, dodając że „kraje ustawiają się w kolejce”.

„Będziecie słyszeć o kolejnych państwach w relatywnie krótkim czasie” – zapowiadał prezydent USA.

Sierpniowa decyzja ZEA o ustanowieniu stosunków dyplomatycznych z Izraelem – jako pierwszego państwa Zatoki Perskiej i trzeciego kraju arabskiego po Egipcie i Jordanii – spotkała się z ostrą krytyką ze strony Autonomii Palestyńskiej, Iranu oraz Turcji. Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich liczą, że porozumienie usunie przeszkody w zakupie przez ten kraj w USA myśliwców F-35.

PAP

drukuj