fot. PAP/Marcin Obara

Białoruś dotkną kolejne sankcje

Ambasadorowie państw Unii Europejskiej dali zielone światło dla kolejnych sankcji wobec przedstawicieli władz białoruskich.

Restrykcje obejmą 15 osób, w tym prezydenta Aleksandra Łukaszenkę. Mają one związek z fałszowaniem wyborów prezydenckich i stosowaniem przemocy wobec protestujących Białorusinów. Osoby objęte  nowymi sankcjami będą miały zakaz wjazdu na teren UE, a ich aktywa zostaną zamrożone.

Wcześniej Bruksela ukarała ponad 40-tu przedstawicieli białoruskich władz, m.in. szefową i członków Centralnej Komisji Wyborczej.

Europoseł Zdzisław Krasnodębski z Prawa i Sprawiedliwości uważa, że unijne sankcje wobec Białorusi są w pełni uzasadnione.

– Sankcje postulowane przez polski rząd są konieczne, dlatego że tłumienie protestów przybiera coraz brutalniejsze formy na Białorusi. Dla nas sytuacja w tym kraju jest niezwykle istotna. Państwa członkowskie Unii Europejskiej nie mają innej możliwości wpływania na to, co dzieje się na Białorusi – wskazuje europoseł Zdzisław Krasnodębski.

Protesty na Białorusi trwają od sierpnia. Mieszkańcy tego kraju wychodzą na ulice, ponieważ uważają, że sierpniowe wybory prezydenckie zostały sfałszowane. Demonstracje to też wyraz sprzeciwu wobec rządów Aleksandra Łukaszenki.

 

RIRM

drukuj