Będzie drugi wniosek prezydenta o referendum ws. Zielonego Ładu
Prezydent Karol Nawrocki złoży w Senacie drugi wniosek o referendum w sprawie Zielonego Ładu, ale z nowym pytaniem. Rządząca koalicja nie jest zainteresowana zdaniem Polaków w sprawie unijnych obciążeń.
W środę ulicami Warszawy przeszedł protest tysięcy Polaków. To sprzeciw wobec unijnej polityki klimatycznej, która uderza w polskie rodziny i polską gospodarkę.
– My moglibyśmy mieć tanią energię z węgla, ale przecież zabraniają, a my się temu tak biernie przyglądamy. To jest przerażające, cała nadzieja jeszcze w prezydencie – mówiła Magdalena.
Marsz odbył się w dniu, w którym Senat decydował o losie wniosku prezydenta Karola Nawrockiego. Chodziło o przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum w sprawie unijnego Zielonego Ładu. Paść miało tylko jedno pytanie.
– Czy jest Pan, Pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życiu obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej? – wskazał Karol Nawrocki.
Prezydencki wniosek został odrzucony głosami rządzącej koalicji. Senat nie mógł podjąć innej decyzji.
– Jak można zadać pytanie referendalne, które ma dotyczyć przyszłości i zredagować je w czasie przeszłym? – stwierdził Sebastian Gajewski, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej z Lewicy.
Pytanie wskazywało na poważny problem. W finanse Polaków uderza podatek ETS, a niedługo ma pojawić się kolejna danina ETS2.
– W tak ważnej sprawie powinni się wypowiedzieć obywatele RP. Zresztą można powiedzieć, że ta wielotysięczna, ogromna manifestacja „Solidarności” była takim głosem – odparł Wojciech Kolarski, minister w Kancelarii Prezydenta RP.
Prezydent Karol Nawrocki nie rezygnuje z pomysłu referendum. Zapowiedział drugi wniosek z nowym pytaniem.
– Słyszałem, że pytanie było nieodpowiednie. Sprawa jest zbyt poważna, drodzy Państwo, żeby złe pytanie decydowało o tym, czy będzie referendum o Zielonym Ładzie, czy nie będzie. Właśnie dlatego, Pani marszałek Senatu, złożę drugi wniosek o referendum i zmienimy po prostu pytanie – oznajmił prezydent RP.
Rządząca koalicji nie ukrywa, że nie jest w ogóle zainteresowana referendum.
– Nie, dlatego, że dzisiaj nie ma w ogóle czegoś takiego, jak Zielony Ład, on został rozmontowany, ale oczywiście są jego elementy, z którymi w dalszym ciągu trzeba skutecznie walczyć – powiedział Andrzej Halicki, poseł do Parlamentu Europejskiego z KO.
Wiceminister kultury z Polski 2050, Marek Krawczyk, przekonywał, że to nie czas na organizację referendum. Polityka martwią wysokie koszty takiego głosowania.
– Jeżeli już, to celowałbym w taki moment, żeby to połączyć chociażby z wyborami, żeby po prostu zoptymalizować cały proces i zmniejszyć koszty – podkreślił Marek Krawczyk.
Politycy Donalda Tuska nie zamierzają poprzeć pomysłu referendum nawet po zmianie pytania.
– Ta formacja, a przykładem jest obecna sytuacja w Krakowie, w ogóle nie znosi referendów, nie znosi demokracji, przecież to jest dążenie do czegoś co jeden z sędziów określił jako kryptodyktaturą – zauważył Jarosław Kaczyński, prezes PiS.
Referendum w sprawie Zielonego Ładu było obietnicą wyborczą Karola Nawrockiego. Ta musi zostać spełniona.
– Istotne jest, aby nie dać się speszyć jakimiś awanturami medialno-politycznymi, które ośmieszają samo pytanie, a raczej skupić się na istocie sprawy – akcentował prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog.
By wniosek o referendum został przyjęty, musi poprzeć go przynajmniej połowa senatorów obecnych na głosowaniu.
TV Trwam News



