fot. https://twitter.com/Straz_Graniczna

B. Poboży: Wizyty dziennikarzy w strefie nadgranicznej będą miały formę zorganizowaną i będą odbywać się pod opieką SG

Wizyty dziennikarzy w strefie nadgranicznej będą miały formę zorganizowaną i będą odbywać się pod opieką Straży Granicznej – poinformował dziś wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, Błażej Poboży. Na mocy rozporządzenia szefa MSWiA, od dziś do 1 marca w 183 miejscowościach przy granicy z Białorusią obowiązuje zakaz przebywania. Ma to związek z działaniami hybrydowymi prowadzonymi przez reżim Łukaszenki.

Wiceminister Błażej Poboży przypomniał, że komendant właściwej placówki SG będzie mógł zezwolić na przebywanie na tym obszarze również innych osób, w szczególności dziennikarzy.

Wizyty, możliwość relacjonowania, wjechania na teren objęty rozporządzeniem będzie organizowana w sposób pozostający pod opieką Staży Granicznej, bo bezpieczeństwo mediów, dziennikarzy jest dla nas absolutnym priorytetem. Redakcje, poszczególni dziennikarze, przedstawiciele mediów mogą już od dziś wysyłać wnioski o umożliwienie przeprowadzenia takiej relacji czy uczestnictwa w zorganizowanej formie wjazdu na teren objęty zakazem przemieszczania się zgodnie z rozporządzeniem – dodał.

Wkrótce ma też ruszyć centrum prasowe dla dziennikarzy z Polski i zagranicy, którzy będą mogli relacjonować sytuację na granicy polsko-białoruskiej. A ta nadal jest napięta. Ostatniej doby SG zanotowała 102 próby nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski.

Z kolei wiceminister obrony Wojciech Skurkiewicz poinformował o ostrzelaniu z broni pneumatycznej masztów oświetleniowych używanych przez polskie wojsko na granicy z Białorusią.

Do incydentu doszło w okolicy Terespola.

Sześć paneli z ośmiu zostało zniszczone na maszcie, więc to pokazuje perfidię działań służb białoruskich. To też daje przykład, że to nie imigranci, bo ich nie podejrzewam, żeby posiadali jakąkolwiek broń, w tym pneumatyczną, tylko to działania służb białoruskich, a ten ostrzał był prowadzony z dwóch różnych kierunków, więc wskazuje to na działania przemyślane i zorganizowane  – wyjaśnił wiceminister.

Szef MON-u Mariusz Błaszczak wezwał w trybie pilnym do resortu attaché obrony Białorusi w celu złożenia wyjaśnień dotyczących tego incydentu.

 

RIRM

 

drukuj