Fot. PAP

Arłukowicz przedstawi normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz na posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia ma dziś przedstawić „Normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych”.

Środowisko pielęgniarek i położnych od dawna domaga się od rządu systemowych rozwiązań, gdyż wraz ze wzrastającą liczbą pacjentów, nie zwiększa się liczba pielęgniarek. Ministerstwo natomiast stosuje jedynie doraźne rozwiązania, które nie anulują problemu. Średnia wieku tej grupy zawodowej w Polsce wynosi blisko 50 lat, a młodzież niechętnie uczy się zawodu.

„Za kilka lat może się okazać, że nie będzie komu opiekować się chorymi. Zawodzi system szkolnictwa zawodowego” – alarmuje Maria Ochman, przewodnicząca Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „S”.

Pan minister, niestety, nie wsłuchał się w głos środowiska. Wiemy, że zniszczono system kształcenia pielęgniarek. Rezultat tego jest taki, że dziś tylko ok. 6 proc. pielęgniarek jest poniżej 40 roku życia (po ukończeniu studiów). Więc to pokazuje, jak ta grupa zawodowa się starzeje. Zmiana tego rozporządzenia spowoduje, że dyrektorzy, prezesi, którzy już w tej chwili szukają oszczędności być może będą jeszcze bardziej śrubowali. To będzie nie tylko kwestia jakości usług pielęgniarskich dla pacjentów, ale również ryzyko pielęgniarek, które pracując w takich warunkach mogą popełnić błąd. Błąd, którego stawką jest życie człowieka – powiedziała Maria Ochman.

Polska jest na ostatnim miejscu w UE pod względem liczby pielęgniarek przypadających na tysiąc mieszkańców – jest ich zaledwie 5,4 proc. W Szwajcarii ten wskaźnik wynosi 16 proc., a w Czechach – 8,1proc. – wskazuje jeden z dzienników.

RIRM

drukuj