
Obraz autorstwa aleksandarlittlewolf na Freepik
Apel o zwiększenie środków na regiony i rolnictwo w nowym unijnym budżecie
16 państw UE, w tym Polska, wezwało do zwiększenia środków na regiony i rolnictwo w nowym unijnym budżecie. Obecnie trwają negocjacje nt. perspektywy finansowej na lata 2028-2034. Głos w tej sprawie zabrała tzw. Grupa Przyjaciół Spójności. W jej liście czytamy, że chociaż KE zaproponowała większy budżet, to polityka spójności i wspólna polityka rolna zostały objęte realnymi cięciami budżetowymi.
Według sygnatariuszy apelu gospodarowanie tymi środkami powinno pozostać wyłączną odpowiedzialnością państw członkowskich. To odpowiedź na postulaty powiązania wydatków z realizowaniem ustalonych z góry celów w ramach zasady pieniądze za reformy.
Europoseł PiS, Piotr Muller, jest przekonany, że projekt budżetu zaproponowany przez KE ma tak wielu przeciwników, że nie zostanie uchwalony w obecnym kształcie. Polityk wskazuje też na niechlubną rolę polskiego komisarza.
– Myślę, że to wielu osobom niestety umyka, że przecież ten nowy budżet unijny, który jest szkodliwy dla nas, dla Polski, w stosunku do tych poprzednich lat i konstrukcji budżetu dotychczasowego, przedstawił Piotr Serafin, czyli komisarz do spraw budżetu z Polski, zaproponowany przez Donalda Tuska na to stanowisko. I najbardziej oburza mnie jego postawa i brak jakiejś takiej mocnej aktywności, bo to jego główną rolą powinno być to, żeby bronić polskich interesów, gdyż odpowiada właśnie za budżet unijny w Unii Europejskiej – mówił Piotr Muller.
Oprócz Polski pod apelem podpisały się pozostałe państwa grupy Wyszehradzkiej, czyli Czechy, Słowacja i Węgry, kraje bałtyckie – Litwa, Łotwa i Estonia, także Bułgaria i Rumunia oraz Chorwacja, Grecja, Hiszpania, Malta, Portugalia, Słowenia i Włochy.
RIRM


