fot. twitter.com/PomocKosciolowi

Apel o wsparcie dla służb ratunkowych w Bejrucie

W wyniku wybuchu saletry w Bejrucie zginęło co najmniej 220 osób. Wśród nich są także ci, którzy jako pierwsi pojawili się na miejscu zdarzenia – ratownicy. Jednostki strażackie poniosły nie tylko straty ludzkie, ale także materialne. Bez nich usuwanie szkód nie będzie możliwe.

– Tak jak widzimy, są młodzi ludzie, którzy oddali swoje życie ratując innych. Nasz gość również uniknął śmierci tylko dlatego, że wyjechał drugim wozem strażackim – mówił ks. prof. Waldemar Cisło.

Służby ratunkowe poniosły ogromne straty. Wybuch pochłonął wiele sprzętów niezbędnych do prac ratowniczych.

– Po wybuchu straciliśmy wiele naszych wozów strażackich i ambulansów oraz nasze wyposażenie. Dlatego potrzebujemy wozów strażackich, ambulansów, potrzebujemy także łodzi ratunkowych. Nie możemy kontynuować naszej misji bez wyposażenia – poinformował szef Centrum Szkolenia Strażaków i Ratownictwa w Bejrucie.

O pomoc dla miejscowych służb ratunkowych zwrócił się ks. prof. Waldemar Wcisło z Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

– Każdy rodzaj sprzętu dla strażaków jest potrzeby. Oni ciągle pracują w porcie, tam, gdzie zostały zasypane domy. Jest już mało nadziei na wydobycie żywych ciał, szukają tych ciał także w morzu. Potrzebne są łodzie ratunkowe, wszystko to, co jest potrzebne do ratownictwa. Gdyby jakaś firma, czy ktoś z Państwa miał możliwość przekazania takiego sprzętu, byłoby to bardzo pomocne tutaj – apelował duchowny.

TV Trwam News

drukuj