Apel do Niemiec ws. przepisów o płacy minimalnej

Polska apeluje do strony niemieckiej o niestosowanie nowych przepisów o płacy minimalnej w stosunku do przewoźników wykonujących przewozy przez terytorium Niemiec – poinformował resort infrastruktury. 

Dziś w tej sprawie spotkała się premier Ewa Kopacz z wicepremierem Januszem Piechocińskim i europejską komisarz ds. rynku wewnętrznego, przemysłu i przedsiębiorczości Elżbietą Bieńkowską. Od 1 stycznia w Niemczech obowiązuje ustawa o płacy minimalnej w myśl której stawka za godzinę, zarówno dla Niemców, jak i innych obywateli pracujących w tym kraju, wynosi co najmniej 8,50 euro za godzinę.

Tymczasem Polska ma duże wątpliwości co do zgodności niemieckiej ustawy z prawem UE. Poseł Jerzy Polaczek, były minister transportu, mówi, że działania polskiego rządu powinny być konkretne, a nie sprowadzone jedynie do pustych deklaracji.

– Działania powinny być ukierunkowane na uchylenie przepisów, które miały zastosowanie w Niemczech, a które przede wszystkim w sposób bardzo drastyczny naruszają konkurencyjność transportu i w gruncie rzeczy są szkodliwe dla gospodarki. Podnoszą one koszty frachtu o spory wskaźnik procentowy. Z polskiego punktu widzenia przepisy te niszczą branże, która daje minimum kilkaset tysięcy miejsc pracy. Warto zauważyć, że polski rynek przewozów międzynarodowych w państwach UE stanowi ponad 20%. To powinien być jeden z priorytetów w wymiarze oczekiwanej polityki konkretu, a nie opowiadania i skupiania się tylko i wyłącznie na deklaracjach – powiedział poseł Jerzy Polaczek.

KE już zwróciła się do Niemiec o wyjaśnienia w sprawie budzących kontrowersje przepisów. Niemiecki rząd jednak mocno obstaje przy swojej interpretacji przepisów.

RIRM

drukuj