(fot. PAP)

Antoni Macierewicz: niech prokuratura przesłucha członków komisji Millera

Zwróciliśmy się do prokuratury o przesłuchanie Macieja Laska i innych członków komisji Jerzego Millera, która badała katastrofę smoleńską – poinformował w sobotę szef parlamentarnego zespołu smoleńskiego Antoni Macierewicz (PiS). 

Odniósł się w ten sposób do sobotniego listu zespołu smoleńskiego przy kancelarii premiera (kieruje nim Maciej Lasek), który zaapelował, by zespół Macierewicza pokazał dowody na poparcie swoich teorii, albo przeprosił za wprowadzanie opinii publicznej w błąd. Lasek i pozostali członkowie jego zespołu pracowali w państwowej komisji badającej katastrofę smoleńską. Jej przewodniczącym był ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller.

Macierewicz mówił, że kancelaria premiera dysponuje wszystkimi materiałami, których publicznie po raz kolejny żąda.

Postanowiliśmy, iż czas skończyć z tym festiwalem udawania i dziwnych zachowań i zwróciliśmy się do prokuratury (…) o przesłuchanie wszystkich członków komisji pana Millera, w tym oczywiście także pana Laska, na okoliczność ich działania w związku z badaniem tragedii smoleńskiej – powiedział poseł Antoni Macierewicz. 

Wniosek złożył w ostatnią środę pełnomocnik kilku pokrzywdzonych mec. Piotr Pszczółkowski. Przesłuchania – powiedział Macierewicz – miałyby się odbyć w obecności biegłego, którym miałby być ekspert lotniczy zespołu parlamentarnego dr Bogdan Gajewski z Kanady. Macierewicz wyraził nadzieję, że prokuratura opublikuje stenogramy z przesłuchań członków komisji Millera, tak jak opublikowała niedawno zeznania ekspertów zespołu parlamentarnego.

 – Podstawowym problemem związanym z panem dr. inż. Laskiem i jego chlebodawcą, czyli premierem Donaldem Tuskiem, jest to, że od trzech i pół roku kłamią i oszukują opinię publiczną co do przebiegu tragedii smoleńskiej, nie zbadawszy podstawowych danych wyjściowych – powiedział poseł Antoni Macierewicz. 

Macierewicz podkreślił, że komisja Millera nie badała wraku, ani brzozy. „W materiałach komisji Millera nie ma ani jednego raportu, protokołu oględzin miejsca zdarzenia” – twierdził poseł PiS.

Macierewicz podkreślił, że jego zespół od grudnia 2010 r. stopniowo przekazywał swoje materiały do kancelarii premiera i prokuratury. Wśród nich były – jak mówił – biała księga (z czerwca i lipca 2011 r.) i raporty na 28 miesięcy po katastrofie (z sierpnia 2012 r.) i o stanie badań (z kwietnia 2013 r.) oraz opracowanie Duńczyka Glenna Jorgensena (przetłumaczone na język polski w sierpniu 2013 r.). Oczekujemy, że pan Lasek odniesie się do tych obliczeń – mówił Macierewicz o materiale Jorgensena.

Pytany o materiały, na podstawie których zespół parlamentarny przygotował swoje publikacje, Macierewicz powiedział, że są one wszystkie w raportach. „Każdy z raportów zespołu parlamentarnego zawiera, przywołuje dane wyjściowe, na których się opiera” – podkreślił.

PAP/RIRM

drukuj