fot. PAP/EPA

Amerykańskie media: Spotkanie prezydentów A. Dudy i D. Trumpa będzie okazją do ogłoszenia zwiększenia kontyngentu amerykańskiego w Polsce

Spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem będzie okazją do ogłoszenia zwiększenia kontyngentu amerykańskiego w Polsce – podał portal „Politico”. PO przekonuje, że Andrzej Duda prowadzi negocjacje za plecami UE i żąda zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

24 czerwca w Białym Domu dojdzie do spotkania prezydenta Andrzeja Duda z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem.

Według „Politico”, tematem spotkania będzie powstanie stałej bazy Fort Trump. W naszym kraju Amerykanie już prowadzą strategiczne działania – zaznaczył wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz.

– Armia amerykańska uruchomiła wysunięte dowództwo dywizyjne w Poznaniu. To jest też taki swoisty symbol tych dobrych relacji – ocenił Wojciech Skurkiewicz.

Wizyta ma być okazją do ogłoszenia zwiększenia liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce. Jak zauważył płk prof. Mieczysław Struś, to potwierdzenie porozumienia z czerwca 2019 roku.

– W USA nasz prezydent Andrzej Duda razem z prezydentem Donaldem Trumpem podpisali porozumienie o zwiększeniu liczebności wojsk na terytorium Rzeczpospolitej, wskazując konkretne lokalizacje – powiedział płk prof. Mieczysław Struś, ekspert wojskowy.

Obecność Amerykanów w Polsce jest konieczna – ocenił premier Mateusz Morawiecki.

– Zagrożenia w Europie widzę głównie na wschodzie i na południu, więc flanka wschodnia i flanka południowa powinny być wzmocnione – dodał premier.

Ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher zaznaczyła, że nasze kraje łączy mocna więź. Ambasador wraz z ministrem obrony narodowej Mariuszem Błaszczakiem przyglądała się polsko-amerykańskim ćwiczeniom wojskowym na poligonie w Drawsku Pomorskim.

– Jednocześnie ta więź bardzo mocno łączy prezydenta Trumpa i prezydenta Dudę. Mogę powiedzieć wręcz, że jest to więź wyjątkowa i ona się będzie umacniała, czego dowody zapewne zobaczmy wkrótce – oznajmiła Georgette Mosbacher.

Zapowiedź spotkania obu prezydentów nie podoba się opozycji. Nie możemy negocjować za plecami Unii Europejskiej – stwierdził lider Partii Razem Adrian Zandberg.

– To jest polityka skłócania się z kolejnymi krajami Europy Zachodniej – dodał Adrian Zandberg.

Dalej idzie Platforma Obywatelska, która żąda zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego, jeśli dojdzie do uzgodnień. Jarosław Urbaniak z PO powiedział, że trzeba zapobiec przewidywaniom medialnym.

– Z Niemiec amerykanie wycofają 10 tys. żołnierzy, a do Polski trafi 1 tys. czy 2 – matematyka liczb naturalnych pokazuje, że jednak region będzie o kilka tysięcy osłabiony – wskazywał Jarosław Urbaniak.

Donald Trump potwierdził chęć redukcji liczby żołnierzy amerykańskich stacjonujących w Niemczech o 9,5 tysiąca. Obecność amerykańska jest ważna zarówno dla Niemiec, jak i całej Europy – zauważył niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas.

– Jeżeli w Waszyngtonie będzie wiedza, gdzie i jak będzie to realizowane, to wtedy przyjmiemy to do wiadomości i wykorzystamy, aby wzmocnić nasz dialog z partnerami europejskimi – zapowiedział Heiko Maas.

Wycofanie wojsk to kara dla Niemiec – zaznaczył politolog dr Marceli Burdelski z Uniwersytetu Wrocławskiego.

– Był problem, że Niemcy nie wywiązywały się ze zobowiązań finansowych w ramach Paktu Północnoatlantyckiego, tj. 2 procent, które Polska przekroczyła – dodał politolog.

Po redukcji w Niemczech pozostanie jeszcze 25 tys. żołnierzy amerykańskich.

TV Trwam News

drukuj