fot. wikipedia

Afera reprywatyzacyjna w Warszawie. Wszczęto postępowanie dyscyplinarne

Jest postępowanie dyscyplinarne dotyczące udziału adwokatów w sprawie reprywatyzacji. Rada adwokacka chce zweryfikować, czy prawnicy nie dopuścili się nadużyć przy próbie przejęcia nieruchomości i gruntów w imieniu swoich klientów. Na razie nie wiadomo, ilu adwokatów może dotyczyć postępowanie.

Decyzja o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego w sprawie, a nie wobec konkretnego adwokata, wiąże się z koniecznością weryfikacji, czy rzeczywiście doszło do nieprawidłowości i kogo one dotyczyły.

– Zależy nam na oczyszczeniu dobrego imienia adwokatów. Nie chce mi się wierzyć, by wszyscy adwokaci, którzy pracowali przy tego typu transakcjach, postępowaniach reprywatyzacyjnych, byli nieuczciwi. Chcemy wiedzieć, czy były jakieś nieprawidłowości, nieuczciwości – informuje mec. Krzysztof Wąsowski, rzecznik dyscyplinarny Rady Adwokackiej w Warszawie.

Sprawa dotyczy m.in. reprywatyzacji jednej z najdroższych działek w Warszawie przy przedwojennej ulicy Chmielnej 70. Jej wartość szacowana jest na blisko 160 milionów złotych. Miasto zwróciło ją w 2012 roku trojgu prawnikom. Wcześniej wykupili oni roszczenia do gruntów. Jak się później okazało, zwrot był bezpodstawny, bo jeszcze przed zmianą ustrojową byłemu właścicielowi (obywatelowi Danii), przyznano odszkodowanie. Z podobnymi sytuacjami mieliśmy do czynienia w Krakowie – mówi publicysta Witold Gadowski.

– Dziwię się, że wokół wyłudzania kamienic nieruchomości w Krakowie nigdy nie wybuchła afera, bo to największa tzw. afera reprywatyzacyjna, która miała miejsce w Polsce. Brali w tym udział oficerowie z grupy Y II Zarządu Sztabu Generalnego i odpryskiem tej afery jest to, co dziś zarzuca się pani Hannie Gronkiewicz-Waltz – wskazuje Witold Gadowski.

W przypadku Krakowa głośna była sprawa kamienicy przy ulicy Długiej, gdzie rzekoma właścicielka mieszkająca w Hamburgu miała ustalić pełnomocnika. Problem w tym, że kobieta była niezamężna i bezdzietna, nie posiadała rodziny i zmarła w 1965 roku. Inny przypadek dotyczy kobiety uznanej przez sąd za zmarłą w 1942 roku w Oświęcimiu, jednak w 1998 roku kobieta miała udzielić pełnomocnictwa do zbycia kamienicy.

– Tutaj zdarzały się sytuacje, kiedy z Argentyny przyjeżdżała staruszka, która według metryk powinna mieć 110 lat, podpisywała u zaprzyjaźnionego notariusza akty i znikała, a kamienica zmieniała właściciela i natychmiast była sprzedawana w drugie, trzecie ręce, a już potem nabywana w dobrej wierze i ten sposób wyprana, jak to mówią przestępcy, całkowicie – mówi Witold Gadowski.

Dziś w sprawie reprywatyzacji potrzeba kompletnych rozwiązań prawnych.

– Chcemy rozwiązać ten problem tak, aby nie budził on kontrowersji, aby był zgodny z prawem – podkreśla Beata Mazurek, rzecznik PiS-u.

Należy również rozliczyć poprzez postępowania karne, dyscyplinarne oraz w ramach odpowiedzialności politycznej wszelkie nadużycia oraz nielegalne przejęcia nieruchomości czy działek.

– Wyjaśnień wymaga wiele kwestii, chociażby nagłośniona kwestia zakupu mieszkania przez córkę byłego prezydenta. Chciałabym, aby Hanna Gronkiewicz-Waltz tak naprawdę upubliczniła ilość sprzedanych kamienic, które to kamienice, komu zostały sprzedane i za ile, bo z informacji, które do nas docierają wynika, że wiele osób związanych z Platformą Obywatelską mogło stać się posiadaczami mieszkań – mówi Beata Mazurek.


TV Trwam News/RIRM

drukuj