fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Afera budowlana w Krakowie. Sprawą zajmie się prokuratura

Prokuratura zajmie się sprawą afery budowlanej w Krakowie. Sprawa dotyczy obszaru Tonie, części jednej z dzielnic Krakowa. Głosowanie Rady Miasta nad planem zagospodarowania terenu zostało bezpodstawnie przesunięte w czasie na wniosek przewodniczącego klubu „Przyjazny Kraków”.

– Wiemy tylko, że siedem pozwoleń na budowę w okresie tego przedłużonego okresu otrzymało decyzję o nowych warunkach zabudowy. To nam się wydaje dosyć podejrzane i stąd ten wniosek do prokuratury – powiedział radny PiS Adam Kalita.

Radni Prawa i Sprawiedliwości podjęli próbę wyjaśnienia tej sprawy.

– Komisja rewizyjna pracowała w tej sprawie na trzech posiedzeniach. Zebraliśmy w tej sprawie dokumenty. Przesłuchaliśmy świadków i nie udało nam się wyjaśnić, dlaczego ta procedura została przedłużona – poinformował Krzysztof Durek, radny PiS.

W związku z tym konieczne było zwrócenie się o pomoc do prokuratury.

– Podjęliśmy decyzję o tym, żeby skierować sprawę do wyjaśnienia do prokuratury, dlatego że nasze poważne wątpliwości budzi materiał, który otrzymaliśmy. Przesunięcie terminu składnia poprawek skutkuje tak naprawdę znacznym wydłużeniem procedowania, uchwalenia tego planu, a co za tym idzie, niesie wymierne skutki ekonomiczne i formalno- prawne dla mieszkańców, ale także dla miasta Krakowa – tłumaczył Mariusz Kękuś, radny PiS.

Radni Miasta oczekują odpowiedzi pytanie: dlaczego ten termin poprawek został wydłużony?

– Interesuje nas procedura, bo mówimy o zabetonowaniu Krakowa, a tu w czystej postaci pokazany został mechanizm, w jaki sposób się to dzieje, czyli można chronić teren planami, ale przeciąga się plan do czasu (nawet moim zdaniem podstępnie), aż wszyscy Ci, którzy mają ochotę się tam pobudować, dostaną zezwolenia – wskazał Krzysztof Durek.

Osoby podejrzane o udział w aferze nie przyznają się do nadużyć wobec prawa. W krótce okaże się, czy potwierdzi to także prokuratura.

TV Trwam News/RIRM

drukuj