fot. https://pixabay.com/

A. Pawlik-Regulska o tzw. edukacji zdrowotnej: Seksualność jest oderwana od sfery psychicznej, etycznej, duchowej i społecznej. Pokazana jest wyłącznie w kontekście świadomej zgody i przyjemności, bez żadnego poczucia odpowiedzialności za pojawiające się nowe życie

Nawet element, który wydawałby się obecny w edukacji zdrowotnej, czyli wiedza o życiu seksualnym człowieka, pozostawia wiele do życzenia, ponieważ nie jest to podejście holistyczne, integrujące różne sfery życia człowieka w kontekście seksualności i płciowości, a seksualność jest oderwana od sfery psychicznej, etycznej, duchowej, społecznej. Pokazana jest tylko i wyłącznie w kontekście świadomej zgody i przyjemności, absolutnie bez żadnego poczucia odpowiedzialności za pojawiające się nowe życie – mówiła Agnieszka Pawlik-Regulska, prezes Stowarzyszenia Nauczycieli i Pracowników Oświaty „Nauczyciele dla Wolności”, koordynator Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, na antenie Radia Maryja w audycji „Aktualności dnia”.

Wciąż trwają protesty w obronie polskiej szkoły. Dziś w Warszawie odbędzie się manifestacja przed Ministerstwem Edukacji Narodowej organizowana przez Koalicję na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły.

– W niedzielę we Wrocławiu odbył się protest, który zgromadził około 2 tys. osób. Głównymi organizatorami było Stowarzyszenie Rodzice Chronią Dzieci oraz Centrum Życia i Rodziny. Wiem od organizatorów, że wiele ludzi dobrej woli pomagało w organizacji tego wydarzenia. Przyszło bardzo dużo wrocławian i osób z okolicznych miejscowości, które chciały wyrazić swoją niezgodę na to, co robi Ministerstwo Edukacji Narodowej. Z kolei tydzień temu podobny protest odbył się w Bydgoszczy pod Kujawko-Pomorskim Urzędem Wojewódzkim, organizowany głównie przez Centralną Diakonię Społeczną Ruchu Światło-Życie z różnymi innymi organizacjami – wskazała Agnieszka Pawlik-Regulska.

Prezes Stowarzyszenia Nauczycieli i Pracowników Oświaty „Nauczyciele dla Wolności” podkreśliła, że protesty są wynikiem oburzenia tym, co robi Ministerstwo Edukacji Narodowej.

– Mało tego, że opublikowane zostały dwa rozporządzenia, w których jest projekt podstaw programowych nowego przedmiotu edukacja zdrowotna, to 7 lutego br. na stronie legislacja.pl, opublikowano kolejne rozporządzenie, które wskazuje delegację ustawową nowego przedmiotu. I to jest właśnie coś, co jest naprawdę oburzające, dlatego że powołuje się to rozporządzenie na ustawę o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. To ustawa z 7 stycznia 1993 roku, gdzie w artykule 4 w ust. 1 czytamy, że do programów nauczania szkolnego wprowadza się wiedzę o życiu seksualnym człowieka, o zasadach świadomego i odpowiedzialnego rodzicielstwa, o wartości rodziny, życia w fazie prenatalnej oraz metodach i środkach świadomej prokreacji. Każdy kto chociaż troszeczkę zapoznał się z podstawą programową nowego przedmiotu edukacja zdrowotna, doskonale zdaje sobie sprawę, że nijak to się ma do wskazanej delegacji ustawowej, a w rozporządzeniu, które jest datowane na 5 lutego br., jest wskazana ta delegacja ustawowa. Na mocy projektu tego rozporządzenia treści wspomniane powyżej mają być realizowane w ramach nowych zajęć, czyli w ramach edukacji zdrowotnej, które mają zastąpić likwidowany zarazem WDŻ – tłumaczyła koordynator Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły.

Gość Radia Maryja dodała, że jako eksperci Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły przeanalizowali podstawy programowe pod kątem wspomnianej delegacji ustawowej i nawet ten element, który wydawałby się obecny w tzw. edukacji zdrowotnej, czyli wiedza o życiu seksualnym człowieka, pozostawia wiele do życzenia. „Nie jest to podejście holistyczne, integrujące różne sfery życia człowieka w kontekście seksualności i płciowości, a seksualność jest oderwana od sfery psychicznej, etycznej, duchowej, społecznej. Pokazana jest tylko i wyłącznie w kontekście świadomej zgody i przyjemności, absolutnie bez żadnego poczucia odpowiedzialności za pojawiające się nowe życie” – podkreśliła.

– Jeżeli weźmiemy zasady świadomego i odpowiedzialnego rodzicielstwa, to w programie edukacji zdrowotnej macierzyństwo pojawia się tylko raz, ojcostwo ani razu, a temat rodzicielstwa pojawia się jako obowiązkowy wyłącznie przy omawianiu aspektów organizacyjnych, psychospołecznych i zdrowotnych ciąży. Nie ma nakierowania na to, że pojawienie się dziecka jest wielką wartością. Natomiast dziecko i życie ludzkie jawi się w ogóle jako pewnego rodzaju kłopot, ponieważ pojawienie się rodzeństwa jest umiejscowione obok różnych trudnych, można powiedzieć nawet negatywnych zjawisk, które są obecne w rodzinie, takich jak: separacja, rozwód, wejście rodziców w nowe związki czy rodzicielstwo zastępcze, a po przecinku jest pojawienie się rodzeństwa. I to są te sytuacje, z którymi młody człowiek musi sobie poradzić – mówiła Agnieszka Pawlik-Regulska.

Dodała również, że jeżeli chodzi o pojawienie się nowego życia, to zamiast uczenia młodzieży, obserwowania swojego ciała pod kątem płodności i możliwości prokreacyjnych – zdrowie prokreacyjne jest tam w ogóle nieobecne – narzuca się informacje o tzw. aborcji i środkach antykoncepcji.

– Rodzina, która zgodnie z delegacją ustawową w tym przedmiocie powinna być ukazywana jako wartość, jest deprecjonowana i umiejscowiona obok środowiska społecznego, jako miejsce możliwych manipulacji. Pomocy nie należy szukać w rodzinie, ale w różnych instytucjach zewnętrznych, a rodzice są pozbawieni autorytetu. Wszystko jest zupełnie inaczej niż w przedmiocie wychowanie do życia w rodzinie – zaakcentowała Prezes Stowarzyszenia Nauczycieli i Pracowników Oświaty „Nauczyciele dla Wolności”.

Agnieszka Pawlik-Regulska zwróciła uwagę, że jako rodzice, obywatele i Polacy musimy zadbać o nasz naród. Edukacja zdrowotna, która ma zastąpić wychowanie do życia w rodzinie, jest przedmiotem antydemograficznym, niezgodnym z polską racją stanu. „W edukacji zdrowotnej nie ma mowy o tym, że warto posiadać potomstwo. W związku z czym to naprawdę jest polska racja stanu, żebyśmy to zatrzymali” – podkreśliła.

– Jest to przemyślane działanie, przemyślana manipulacja i bezczelność ministerstwa edukacji, które daje nam przedmiot i wskazuje delegację ustawową, wiedząc, że jest to wszystko sprzeczne z treściami tego przedmiotu. To jest po prostu bezczelność. Oni chcą podeptać prawo i kolejną ustawę. Nie pozwólmy na to, żeby robili, co chcą, bo niszczą młode pokolenie – zakończyła gość „Aktualności dnia”.

Całość audycji „Aktualności dnia” z udziałem Agnieszki Pawlik-Regulskiej jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj