A. Maciejewski: Do końca tego roku – myślę, że do września, października – wszystkie poszczególne partie mają czas do pewnego zadeklarowania się, w którym idą w kierunku, w jakiej formule i z kim
Wiele ugrupowań, stowarzyszeń ma wielkie ambicje, żeby wejść na polską scenę polityczną i coś zmieniać. Tymczasem w wyborach parlamentarnych w polskim systemie liczą się duzi, stabilni gracze, którzy mają struktury, zaplecze intelektualne – gdy chodzi o program – i środki finansowe – powiedział Andrzej Maciejewski, politolog, ekspert w Instytucie Sobieskiego, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
Wybory parlamentarne coraz bliżej. Najprawdopodobniej odbędą się one jesienią 2027 roku.
– Pamiętajmy, że to prezydent rozpisuje wybory. Z reguły jest to gdzieś końcówka czerwca, początek lipca. Do końca tego roku – myślę, że do września, października – wszystkie poszczególne partie mają czas do pewnego zadeklarowania się, w którym idą w kierunku, w jakiej formule i z kim. Tego czasu – patrząc z perspektywy tych partii – jest bardzo mało, bo żeby znowu startować w skali całego kraju, partia czy partie muszą mieć struktury i pieniądze – mówił Andrzej Maciejewski.
Wiele ugrupowań, stowarzyszeń ma wielkie ambicje, żeby wejść na polską scenę polityczną i coś zmieniać. Tymczasem w wyborach parlamentarnych w polskim systemie liczą się duzi, stabilni gracze, którzy mają struktury, zaplecze intelektualne – gdy chodzi o program – i środki finansowe – podkreślił politolog.
– Jeżeli tych rzeczy mniejsi nie mają, muszą się skierować na formułę koalicji, współpracy, umów albo przynajmniej nieprzeszkadzania sobie, po to, żeby ewentualnie powalczyć w tych wyborach – zaznaczył gość „Aktualności dnia”.
Andrzej Maciejewski zwrócił uwagę na polską scenę polityczną. Jak zauważył, Lewica jest podzielona, a Partia Razem ma problem decyzyjności. Z kolei nieistniejącym bytem stała się Polska 2050.
– Jeżeli to była partia na poziomie 600 osób w strukturach i oni się podzielili na dwie grupy, to tak naprawdę stali się takimi „ugrupowaniami kanapowymi”. Im szybciej więc zadeklarują wejście do jednej z grup – czy to będzie PSL, czy Koalicja Obywatelska – tym dla nich lepiej. Ale obawiam się – na ile znam sytuację z pozycji byłego posła – że nie mają tych szans. Zmarnowali wcześniejszy czas, kiedy byli w parlamencie – wskazał politolog.
Gość Radia Maryja odniósł się także do Konfederacji. Jak twierdził, jest ona jak Partia Razem.
– Można być zawsze wieczną opozycją, tylko pytanie, jak długo wyborcy chcą mieć wieczną opozycję i głosować na wiecznych opozycjonistów, którzy tylko siedzą i punktują? Żeby robić coś, robić lepiej i nie być wieczną opozycją, to trzeba wejść do koalicji. Z kolei, żeby wejść do koalicji, to trzeba zrealizować pewne punkty w sposób racjonalny. Nie ukrywajmy, w każdej koalicji, każdy z partnerów musi sam wystawić swoje istotne punkty, ale w sposób realny, ze świadomością tego, że druga strona też to musi zaakceptować, przyjąć – powiedział Andrzej Maciejewski.
Cała rozmowa z Andrzejem Maciejewskim dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



