fot. PAP/Mateusz Marek

A. Johnson: Cały świat patrzy na Polskę, byście przestali iść na kompromis w sprawie aborcji. Nigdy nie wolno iść na kompromis ze złem

Cały świat patrzy na Polskę. Cały Kościół patrzy na Polskę, byście przestali iść na kompromis w sprawie aborcji – mówiła Abby Johnson w Krakowie. Amerykańska obrończyni życia przebywa w Polsce. Jej przesłanie jest jasne: nigdy nie wolno iść na kompromis ze złem.

Abby Johnson związała się z kliniką Planned Parenthood już jako studentka. Najpierw była wolontariuszką, później rozpoczęła pracę.

– Planned Parenthood jest organizacją, która wykonuje najwięcej aborcji na świecie – powiedziała Abby Johnson.

Pracowała w klinice przez kilka lat. Wierzyła długo, że organizacja, która zajmuje się tzw. aborcją, wykonuje ją tylko wtedy, gdy jest to konieczne. I wtedy zaczęła odkrywać, jak bardzo się myliła.

– Zostałam poinformowana przez moją przełożoną, że będziemy budować, otwierać nową klinikę, która będzie wykonywała aborcje aż do szóstego miesiąca życia – mówiła amerykańska obrończyni życia.

To już było za dużo. Później klinika, w której pracowała Abby Johnson, została poproszona, by dwukrotnie zwiększyć liczbę tzw. aborcji. Pytała swoją przełożoną – dlaczego? I spotkała się z szokującą odpowiedzią.

– Popatrzyła na mnie zdziwiona i powiedziała: Abby, dlaczego mielibyśmy tego nie robić, przecież zabiegi aborcyjne przynoszą nam największy dochód – podkreślała Abby Johnson.

Abby Johnson opisała cały przebieg tzw. aborcji, jaka była wykonywana w klinice Planned Parenthood. Kobieta była uśpiona. Później – po wprowadzeniu ssaka do macicy – dziecko było zabijane. Następnie szczątki dziecka były tak układane, by sprawdzić, czy żaden element ciała nie został w macicy.

– Po tym, jak wszystko już było policzone i sprawdzone, wszystkie części ciała dziecka były wsadzane do plastikowej torby i umieszczane w zamrażalniku – tłumaczyła Abby Johnson.

Przełom w życiu Abby Johnson przyszedł, gdy po raz pierwszy asystowała przy tzw. aborcji, przy której wykorzystywany był ultrasonograf.

– Widziałam, jak część po części ciało tego dziecka jest rozrywane i wsysane do maszyny – mówiła.

I wtedy podjęła decyzję o odejściu z kliniki aborcyjnej. Rozpoczęła nowe życie. Teraz przebywa w Polsce. I ma dla Polski ważne przesłanie.

– Podejmujecie decyzje, które dzieci powinny żyć, a którym możecie tego odmówić – akcentowała Abby Johnson.

W ten sposób nawiązała do tzw. kompromisu aborcyjnego. Tłumaczyła, że każda aborcja jest czystym złem. Bez względu na to, w jakich okolicznościach poczęło się dziecko. Bez względu na to, czy jest chore czy zdrowe.

– Cały świat patrzy na was. Kościół patrzy na was, abyście przestali iść na kompromis w sprawie aborcji – wskazywała Abby Johnson.

Abby Johnson podkreślała, że i Kościół, i wierni muszą głośno mówić o tzw. aborcji. Przestrzegała księży przed udzielaniem Komunii Świętej politykom, którzy czynnie wspierają tzw. aborcję. „To pogwałcenie Prawa kanonicznego” – dodała. Zaznaczała także, że w Stanach Zjednoczonych było za dużo kompromisu w obawie przed utratą wiernych.

– Proszę was, zróbcie, co w waszej mocy, żeby oddalić ten kompromis. Nigdy nie wolno iść na kompromis ze złem – apelowała Abby Johnson.  

Obrończyni życia zachęcała do większej aktywności. Mówiła, że niezbędna jest modlitwa przed tymi szpitalami, gdzie giną niewinne dzieci. To dzieje się także w Polsce.

TV Trwam News

drukuj