
fot. Obraz autorstwa Freepik
A. Gąsior-Majchrowska: Rozporządzenie zmieniające zasady nauczania religii powinno zostać uzgodnione z kościołami i związkami wyznaniowymi. Minister edukacji tego nie zrobiła, co stanowi działanie poza granicami delegacji ustawowej
Chodzi nam przede wszystkim o ochronę praw obywateli i przestrzeganie procedur. Chcemy, aby decyzje władzy wykonawczej były podejmowane zgodnie z prawem, a organy ścigania, w tym przypadku prokuratura, rzetelnie wykonywały swoje obowiązki – powiedziała Anna Gąsior-Majchrowska, sędzia w Sądzie Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim, rzecznik prasowy Stowarzyszenia „Prawnicy dla Polski”, w sobotniej audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” wnosi o uchylenie decyzji prokuratury i nakazanie wszczęcia śledztwa w sprawie niedopełnienia obowiązków służbowych przez minister edukacji narodowej. Chodzi o zmianę rozporządzenia dotyczącego nauki religii w szkołach publicznych.
– Rozporządzenie – naszym zdaniem – wydano bez wymaganego ustawą porozumienia z władzami kościołów i związków wyznaniowych. To – w naszej ocenie – mogło stanowić przekroczenie uprawnień i wyrządzić szkodę interesowi publicznemu – mówiła Anna Gąsior-Majchrowska.
Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” zwróciło uwagę na fakt, że w treści postanowienia prokuratury, prokuratura nie poinformowała o odmowie wszczęcia śledztwa wszystkich pokrzywdzonych.
– W tej sprawie to nie jest jedynie jedna osoba, to całe wspólnoty religijne, których prawa ograniczono, oraz tysiące katechetów, którzy mogą utracić pracę. Artykuł 305 paragraf 4 Kodeksu postępowania karnego jasno nakazuje powiadomić wszystkich ujawnionych pokrzywdzonych. Brak takich zawiadomień to poważne uchybienie, które odbiera im możliwość złożenia zażalenia i realnego korzystania z przysługujących im zatem praw – podkreśliła rzecznik prasowy Stowarzyszenia.
Katecheci mogą utracić pracę, a kościoły tracą możliwość realizacji nauczania religii w szkołach. Dodatkowo ogranicza to prawa rodziców do wychowania dzieci w wyznawanej religii – zaznaczyła sędzia w Sądzie Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim.
– Artykuł 53 ust. 3 Konstytucji stanowi, że rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania, nauczania moralnego i religijnego zgodnie z własnymi przekonaniami. A zatem dodatkowo ogranicza to prawa rodziców do wychowania dzieci właśnie w tym zakresie. To są nie tylko formalne naruszenia, lecz szkody niemajątkowe i majątkowe, materialne, które wynikają właśnie bezpośrednio z wadliwego rozporządzenia – wskazała.
🔵KOMUNIKAT PRASOWY
Warszawa, 21 listopada 2025 r.🔵W dniu dzisiejszym prezes Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” @PRAWNICYdlaPOL sędzia dr Łukasz Piebiak @LPiebiak złożył zażalenie na postanowienie Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście, która odmówiła wszczęcia śledztwa… pic.twitter.com/h4TRY5ZsvI
— Prawnicy dla Polski (@PRAWNICYdlaPOL) November 21, 2025
Anna Gąsior-Majchrowska zauważyła, że jeżeli chodzi o argumenty prokuratury, to jak najbardziej są one w tym zakresie niezasadne.
– Uważamy, że odmowa wszczęcia śledztwa była zarówno przedwczesna, jak i błędna. Podnosimy w tym zażaleniu dwa aspekty. Proceduralny, czyli brak zawiadomienia pokrzywdzonych oraz merytoryczny, który jest związany z naruszeniem prawa przy wydaniu rozporządzenia przez minister edukacji narodowej, Barbarę Nowacką. Oczekujemy tym samym, że sąd nakaże prokuraturze wszcząć postępowanie i realnie zbadać sprawę. Jeżeli chodzi o argumenty prokuratury, to należy podkreślić, że organy ścigania mają obowiązek oceny, czy wydany akt wykonawczy mieści się w granicach delegacji ustawowej i czy nie wyrządza szkody interesowi publicznemu lub prywatnemu. To właśnie artykuł 231 Kodeksu karnego stanowi taki przedmiot ochrony. Nie ma tu żadnego immunitetu, który zwalniałby ministra od odpowiedzialności za przekroczenie uprawnień w ramach administracji publicznej – stwierdziła gość „Aktualności dnia”.
Rzecznik prasowy Stowarzyszenia „Prawnicy dla Polski” dodała, że jeżeli chodzi o ocenę samego rozporządzenia minister edukacji, to jest ona krytyczna.
– Rozporządzenie zmieniające zasady nauczania religii powinno zostać uzgodnione z kościołami i związkami wyznaniowymi. Jeśli jest to wymóg wynikający wprost z obowiązujących przepisów. Minister edukacji tego nie zrobiła, co stanowi działanie poza granicami delegacji ustawowej. Niezależnie bowiem od wyznawanych wartości państwo prawa wymaga, by minister działał w ramach przyznanych mu kompetencji. (…) Chodzi nam przede wszystkim właśnie o ochronę praw obywateli i przestrzeganie procedur. Chcemy, aby decyzje władzy wykonawczej były podejmowane zgodnie z prawem, a organy ścigania, w tym przypadku prokuratura, rzetelnie wykonywały swoje obowiązki – powiedziała sędzia w Sądzie Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim.
Cała rozmowa z Anną Gąsior-Majchrowską dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl


