fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

A. Abramowicz: Dobrze by było, gdyby rząd ogłosił 1 lutego, że wraca do planu z listopada, który polegał na tym, że obostrzenia były uzależnione od ilości zachorowań. Byłoby to zrozumiałe dla przedsiębiorców

Dobrze by było, gdyby rząd ogłosił 1 lutego, że wraca do planu z listopada, który polegał na tym, że obostrzenia były uzależnione od ilości zachorowań. Byłoby to zrozumiałe dla przedsiębiorców. W tej chwili ilość zachorowań jest taka, że pół Polski to strefa zielona, jedna trzecia to żółta, a czerwona to powiaty na północy Polski. Gdyby wrócić do planu, to wielu przedsiębiorców zobaczyłoby światełko w tunelu, a emocje by opadły – powiedział Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.

Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, zapewnił, że przeanalizuje każdą zgłoszoną sprawę dot. karania przedsiębiorcy za łamanie obostrzeń. W ostatnich dwóch tygodniach w całej Polsce otworzyła się część lokali gastronomicznych i klubów. Kontrolę w tych miejscach prowadzą policja i sanepid. Inspektorzy mogą nakładać kary za łamanie obostrzeń.

Adam Abramowicz wskazał, że każda sprawa wymaga indywidualnego podejścia. Zaznaczył, że przedsiębiorcy znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji.

– Trzeba analizować każdy indywidualny przypadek. Myślę, że takie postępowania, jeżeli policja i sanepid zdecydują się na nakładanie kar, będą trwały. Jako Rzecznik mam obowiązek przeanalizować sytuację, jeżeli dany przedsiębiorca się do mnie zgłosi. Niedobrze, że mamy do czynienia z myśleniem po stronie przedsiębiorców, że państwo nie jest ich sprzymierzeńcem, ponieważ znaleźli się w dramatycznej sytuacji. Nie wszyscy dostali pomoc z jednej czy drugiej tarczy – powiedział Adam Abramowicz.

Adam Abramowicz podkreślił, że rząd powinien ogłosić pierwszego lutego, że wraca do swojego planu z listopada. Polegał o na tym, że obowiązywanie obostrzeń byłoby uzależnione od ilości zachorowań na koronawirusa.

– Dobrze by było, gdyby rząd ogłosił 1 lutego, że wraca do planu z listopada, który polegał na tym, że obostrzenia były uzależnione od ilości zachorowań. Byłoby to zrozumiałe dla przedsiębiorców. W tej chwili ilość zachorowań jest taka, że pół Polski to strefa zielona, jedna trzecia to żółta, a czerwona to powiaty na północy Polski. Gdyby wrócić do planu, to wielu przedsiębiorców zobaczyłoby światełko w tunelu, a emocje by opadły – mówił Rzecznik MŚP.

Przedstawiony w listopadzie plan zawierał informacje kluczowe dla poszczególnych gałęzi gospodarki.

– 28 listopada rząd przedstawił plan, w którym branże są wymienione w ostrych rygorach epidemiologicznych. Premier określił, że jest to plan optymalny i opracowany przez fachowców. Skoro taki jest, to wróćmy do niego. Tam są wymienione wszystkie branże, w jakiej sytuacji, przy ilu zachorowaniach i w jakiej strefie mogą być otwierane – podsumował Adam Abramowicz.

radiomaryja.pl

drukuj