fot. IPN

80. rocznica rozkazu władz Związku Sowieckiego o zamordowaniu polskich jeńców

Dokładnie 80 lat temu, 5 marca 1940 r., władze Związku Sowieckiego wydały rozkaz wymordowania elity narodu polskiego. Data ta to początek zbrodni katyńskiej. Sowieci wymordowali ponad 22 tysiące Polaków.

„Gdy wrócę do was, będę pracował, abyście byli zdrowi i cali. Miej nadzieje, że się spotkamy” – brzmi fragment listu, który napisał do swojej żony oficer Wojska Polskiego, przebywający w obozie w Kozielsku.

Wkrótce po tym został zamordowany strzałem w głowę w katyńskim lesie. O tej zbrodni opowiedziała jego córka – pani Halina Młyńczak.

– W tej dzisiejszej dacie obudziła się we mnie chęć, aby jeszcze raz tam pojechać, jeszcze raz – może po raz ostatni – tam być i znowu, tak jakby duchowo, połączyć się nie tylko z moim ojcem, ale z tymi wszystkimi, którzy tam zostawili swoje kości i tam będą czekać na zmartwychwstanie – powiedziała Halina Młyńczak.

5 marca 1940 roku najwyższe władze Związku Sowieckiego podpisały dokument, na mocy którego NKWD zamordowało blisko 22 tysiące Polaków.

– Stało się to w krótkim czasie po 5 marca. Nasilenie nastąpiło w kwietniu. Polacy byli masowo w okrutny sposób mordowani – wiązano im ręce drutami za plecami i strzelano w tył głowy – przypomniał historyk Piotr Boroń.

Ofiarami tego ludobójstwa padli nie tylko oficerowie Wojska Polskiego. Byli to także urzędnicy, uczeni, profesorowie wyższych uczelni, artyści, lekarze, nauczyciele i prawnicy. Stanowili elitę narodu, jego potencjał obronny, intelektualny i twórczy.

– W ten sposób Stalin snuł i realizował już plany przejęcia ziem polskich wraz z ludnością, która będzie słabsza intelektualnie, a przez to będzie łatwiejsza do zagospodarowania przez system komunistyczny – zaznaczył Piotr Boroń.

I tak, przez wiele lat historia ofiar katyńskich była nieznana światu. Komunistyczna propaganda robiła dosłownie wszystko, aby polskie rodziny nigdy nie poznały prawdy. W szkolnych podręcznikach podawana była informacja, że za zbrodnię katyńską odpowiedzialni są Niemcy.  Dopiero 30 lat temu Rosja przyznała się do winy.

– Gdybyśmy mieli dostęp do dokumentów NKWD, moglibyśmy poznać pełną prawdę na temat zbrodni katyńskiej, bo o niej nie wiemy wszystkiego. (…)  Nie znamy również wszystkich wykonawców tej zbrodni, nie wiemy o wielu jej okolicznościach – wskazał historyk dr Leszek Pietrzak.

Dlatego do dziś o prawdę i sprawiedliwość proszą Rodziny Katyńskie.

TV Trwam News

drukuj