fot. twitter.com

76. rocznica Marszu Śmierci więźniów obozu koncentracyjnego KL Stutthof

Dzisiaj przypada 76. rocznica Marszu Śmierci więźniów niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Stutthof. Z tej okazji w Gdańsku odbędą się uroczystości upamiętniające wydarzenia z 1945 roku. O godz. 13.00 w katedrze oliwskiej będzie sprawowana Msza św. w intencji ofiar obozu.

25 stycznia 1945 r. władze niemieckie wyprowadziły ok. 11,5 tys. osób obozu Stutthof i jego podobozów. Powodem tej decyzji były nacierające ze wschodu wojska radzieckie.

– W styczniu miała miejsce ewakuacja typu lądowego, która trwała do czasu zajęcia terenów Mierzei Wiślanej przez armię sowiecką, a więc do kwietnia, kiedy zorganizowano ostatnią ewakuację. Na miejscu została tylko kilkusetosobowa grupa. Marsz Śmierci to przede wszystkim gehenna kilkunastu tysięcy więźniów Stutthofu. Z ponad 11 tys. osób śmierć w dramatycznych warunkach ostrej zimy poniosło około 2 tysiące więźniów, a ok. 2 tysiące uciekło – wyjaśnia prof. Mirosław Golon, dyrektor gdańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.

Wymarsz więźniów przeszedł do historii jako Marsz Śmierci. Prof. Mirosław Golon zwraca uwagę, że tzw. ewakuacja więźniów przebiegała w bardzo trudnych warunkach.

– Brakowało żywności i pomocy, do których dochodziło okrucieństwo załogi złożonej przede wszystkim z formacji SS. (…) Grupa pędzona była od Stutthofu, wzdłuż południowej części Zatoki Gdańskiej do Mikoszewa. Następnie droga biegła na południe przez Pruszcz Gdański w stronę Lęborka. Trasa miała od 120 do 160 km. Rozkaz o rozpoczęciu ewakuacji miał miejsce dokładnie 25 stycznia 1945 roku. O świcie więźniowie ruszyli w trzaskającym mrozie (było ok. -20 stopni Celsjusza), w dużym śniegu – mówi prof. Mirosław Golon.

Niemiecki obóz koncentracyjny Stutthof został założony w miejscowości Sztutowo na Żuławach w momencie wybuchu II wojny światowej. Był największym miejscem represji w północnej części Polski. Pierwszy transport więźniów miał miejsce już 2 września 1939 roku. Byli to Polacy, ale i więźniowie m.in. z Niemiec, Holandii, Węgier, Ukrainy czy Norwegii.

– Stutthof miał w sumie ok. 110 tysięcy więźniów – to liczba minimalna. Historycy szacują, że mogło to być ponad 120 tys. osób kilkudziesięciu narodowości. Znaczna część (ok. 50 procent) poniosło śmierć w obozie Stutthof lub jego podobozach – wskazuje dyrektor gdańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.

RIRM

drukuj