fot. pixabay.com

Podkarpackie: Strażacy apelują o odśnieżanie dachów i usuwanie sopli

Straż pożarna apeluje do administratorów i właścicieli budynków o odśnieżanie dachów i usuwanie z nich zwisających sopli i nawisów śniegowych, które mogą być zagrożeniem dla ludzkiego zdrowia i życia.

Na Podkarpaciu od nocy z niedzieli na poniedziałek występują intensywne opady śniegu.

Jak przypomniał bryg. Marcin Betleja, rzecznik podkarpackich strażaków, śnieg zalegający na dachach jest groźnym obciążeniem dla jego konstrukcji nośnej.

„1m3 puchu śniegowego waży do 200 kg, śniegu mokrego 700-800 kg, a lodu ok. 900 kg. Mokry śnieg jest cięższy od białego puchu. Śnieg zalegający na dachu może być przyczyną tragedii, zwłaszcza gdy nie usuwa się go z dachów płaskich i dużych” – wyliczał bryg. Marcin Betleja.

Zaznaczył jednocześnie, że również niebezpieczne dla zdrowia i życia są lodowe sople i nawisy śniegowe. Zaznaczył, że trzeba je usuwać na bieżąco, by nie stanowiły zagrożenia dla ludzi. Przypomniał, że obowiązek ten spoczywa na administratorach i właścicielach budynków.

„W czasie odwilży nawet kilkucentymetrowa warstwa śniegu robi się ciężka i często zamienia się w lód. To zjawisko bardzo niebezpieczne dla konstrukcji dachów płaskich, pokrywających np. hipermarkety, hale produkcyjne lub hale wystawiennicze” – podkreślił.

Przypomniał jednocześnie, że za właścicieli obiektów budowlanych uważane są nie tylko osoby czy firmy, które dysponują wyłącznym prawem własności, ale też współwłaściciele, użytkownicy wieczyści oraz instytucje mające nieruchomości w zarządzie lub użytkowaniu.

„Jeśli podmiot, który włada obiektem, nie dopilnuje usunięcia śniegu z dachu, może spodziewać się mandatu lub nawet zamknięcia obiektu” – zaznaczył rzecznik podkarpackich strażaków.

Przypomniał o tragedii na Śląsku z zimy 2006 r., gdzie zaniedbanie w odśnieżaniu hali „w istotny sposób przyczyniło się” do zawalenia dachu pod ciężarem śniegu w trakcie trwającej wystawy. W wyniku katastrofy zginęło 65 osób, a ponad 140 zostało rannych.

PAP

drukuj