fot wikipedia.com

40. rocznica śmierci ks. Romana Kotlarza

Dziś mija 40 lat od męczeńskiej śmierci ks. Romana Kotlarza – niezłomnego kapłana z czasów komunizmu. O godz. 17.00 w kościele Matki Bożej Częstochowskiej w Pelagowie koło Radomia, gdzie przez wiele lat proboszczem był ks. Kotlarz, sprawowana będzie Msza św. Eucharystii przewodniczył będzie ks. bp Henryk Tomasik.

Po uroczystościach będzie można zwiedzić Dom Pamięci ks. Romana Kotlarza w Trablicach. Są w nim pamiątki w postaci dokumentów i fotografii.

Po wydarzeniach czerwcowych 1976 r. Ks. Kotlarz  był nękany na plebanii, bity i zastraszany przez funkcjonariuszy SB – wspomina w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja ks. kanonik Jan Podsiadło, proboszcz parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Pelagowie.

Po strajku rozpoczęły się prześladowania i aresztowania ludzi oraz tzw. słynna ścieżka zdrowia z potwornym biciem setek ludzi. Ks. Roman Kotlarz modlił się za ludzi poszkodowanych, strajkujących i ich rodzin oraz za prześladowanych o sprawiedliwość społeczną i poszanowanie praw człowieka. To były takie słowa, które bodły ówczesna władzę. Skończyło się to z takim skutkiem, że jakoby „nieznani sprawcy”, chociaż wiadomo, że byli to funkcjonariusze SB czy UB, najeżdżali na plebanie i bili jednym słowem księdza Romana – mówi ks. kanonik Jan Podsiadło.

Ks. Roman Kotlarz był jednym z bohaterów protestu robotniczego z 25 czerwca 1976 r. Jest symbolem walki robotników o wolność i godność ludzkiego życia.

Kapłan był prześladowany przez służbę bezpieczeństwa i zmarł na skutek pobicia przez „nieznanych sprawców”.

RIRM

drukuj