fot. PAP/Jacek Turczyk

2,5 mln pielgrzymów w Brzegach. „Bóg jest wierny w miłości względem nas”

„Kiedy w życiu zdarza nam się, że mierzymy nisko zamiast wysoko, może nam pomóc ta wspaniała prawda: Bóg jest wierny w miłości względem nas, a nawet nieustępliwy” – mówił Ojciec Święty w trakcie Mszy Świętej Posłania kończącej Światowe Dni Młodzieży w Krakowie.

Przed Eucharystią Papież pobłogosławił dwa budynki Caritas: Dom Miłosierdzia dla osób ubogich i starszych oraz Dom Chleba, będący magazynem z żywnością dla potrzebujących.

W Brzegach ponownie pojawili się przedstawiciele władz centralnych m.in. prezydent Andrzej Duda z małżonką i premier Beata Szydło. Ornaty na dzisiejszą uroczystość zaprojektował śp. Maciej Szymon Cieśla, wspomniany przez Franciszka w trakcie jego pierwszego spotkania z młodzieżą przy oknie Pałacu Arcybiskupów Krakowskich.


sdm-wideo

galeria

W homilii Ojciec św. – nawiązując do niedzielnej Ewangelii – zwrócił uwagę pielgrzymów na zaskakujące – jak wskazywał – spotkanie Jezusa z Zacheuszem,  zwierzchnikiem celników, znienawidzonym współpracownikiem rzymskich okupantów.

Był wyzyskiwaczem swojego narodu, kimś, kto z powodu swej złej reputacji nie mógł nawet zbliżyć się do Mistrza. Ale spotkanie z Jezusem zmienia jego życie, jak to było i może być codziennie w przypadku każdego z nas. Zacheusz jednak musiał zmierzyć się z pewnymi przeszkodami, aby spotkać Jezusa: co najmniej trzema. Także i nam mogą one coś powiedzieć – akcentował Papież.

Wśród trzech przeszkód, z jakimi musiał zmierzyć się Zacheusz, Franciszek wyróżnił: niską posturę, paraliżujący wstyd i szemrzący tłum. Jak zaznaczył Ojciec św., kiedy w życiu mierzymy nisko zamiast wysoko, może nam pomóc wspaniała prawda: Bóg jest wierny w miłości względem nas.

Pomoże nam myśl, że kocha nas bardziej, niż my kochamy samych siebie, że wierzy w nas bardziej, niż my wierzymy w siebie, że zawsze nam „kibicuje” jako najbardziej niezłomny z fanów. Zawsze czeka na nas z nadzieją, nawet gdy zamykamy się w naszych smutkach, ciągle rozpamiętując doznane krzywdy i przeszłość – podkreślił.

Franciszek zaprosił młodych, aby każdego dnia w porannej modlitwie mówili: „Panie, dziękuję Ci, że mnie kochasz; spraw bym zakochał się w moim życiu!”.

Zwracając uwagę na drugą przeszkodę tłumaczył, że przed Jezusem nie można siedzieć, czekając z założonymi rękami. „Temu, który daje nam życie, nie można odpowiedzieć jakąś myślą czy zwykłym SMS-em” – dodał.

Drodzy młodzi, nie wstydźcie się zanieść Mu wszystkiego, a zwłaszcza słabości, trudów i grzechów w spowiedzi: On potrafi was zaskoczyć swoim przebaczeniem i pokojem. Nie bójcie się powiedzieć Mu „tak” z całym entuzjazmem serca, odpowiedzieć Mu wielkodusznie, pójść za Nim! Nie dajcie sobie znieczulić duszy, ale dążcie do pięknej miłości, która wymaga również wyrzeczenia i mocnego „nie” dopingowi sukcesu za wszelką cenę i narkotykowi myślenia tylko o sobie i swojej wygodzie – mówił Ojciec św.

Trzecią przeszkodą, z jaką musiał zmierzyć się Zacheusz – akcentował Papież – był szemrzący tłum, który najpierw go blokował, a następnie krytykował, próbując wmówić, że Bóg jest daleki, surowy i niezbyt czuły.

Mogą się z was śmiać, bo wierzycie w łagodną i pokorną moc miłosierdzia. (…) Mogą was osądzać, że jesteście marzycielami, bo wierzycie w nową ludzkość, która nie godzi się na nienawiść między narodami, nie postrzega granic krajów jako przeszkody i zachowuje swoje tradycje bez egoizmu i resentymentów. Nie zniechęcajcie się: z waszym uśmiechem i otwartymi ramionami głosicie nadzieję i jesteście błogosławieństwem dla jednej rodziny ludzkiej, którą tutaj tak dobrze reprezentujecie! – apelował Franciszek.

Wyjaśniając słowa Jezusa: „Dziś muszę się zatrzymać w Twoim domu”, Ojciec św. wskazywał, że Światowy Dzień Młodzieży rozpoczyna się i trwać będzie w domu każdego z nas, bo od teraz właśnie tam pragnie spotykać nas Jezus.

Pan nie chce zostać tylko w tym pięknym mieście albo w miłych wspomnieniach, ale chce przyjść do twego domu, być obecnym w twoim codziennym życiu: w nauce, studiach i pierwszych latach pracy, przyjaźniach i uczuciach, planach i marzeniach. Jakże się to Jemu podoba, aby to wszystko było Mu zaniesione w modlitwie! Jakże bardzo ufa, że pośród wszystkich codziennych kontaktów i czatów na pierwszym miejscu będzie złota nić modlitwy! – dodał Papież.

Jak poinformował Komitet Organizacyjny ŚDM, w Mszy Świętej Posłania udział wzięło ok. 2,5 mln pielgrzymów. 3,7 mln zebrało się przed trzema laty w Rio de Janeiro, 2 mln wiernych towarzyszyły Papieżowi podczas ŚDM w Madrycie.

To nie koniec papieskiej pielgrzymki do Polski. Na godz. 17.00 zaplanowano spotkanie Ojca św. z wolontariuszami.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj