fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

20. rocznica uchwalenia obecnej konstytucji

Dziś mija 20 lat od uchwalenia obecnie obowiązującej konstytucji. W związku rocznicą pojawiają się pytania o jakość ustawy zasadniczej. Wiele środowisk postuluje jej całkowitą zmianę.

Nowa konstytucja miała zastąpić ustawę zasadniczą, która powstała jeszcze w czasach stalinowskich. Pracę nad projektem były jednak bardzo mocno zdeterminowane przez sytuację polityczną. W 1993 roku komisji konstytucyjnej przewodniczył Aleksander Kwaśniewski, a prezydentem był Lech Wałęsa.

– Budowano bardziej ustrój oparty na systemie kanclerskim, czyli z silnym premierem. W 1995 roku sytuacja się zmieniła, ponieważ Aleksander Kwaśniewski został prezydentem i wobec tego bardzo szybo zaczęto zmieniać pewne ustalenia tej konstytucji –  przypomina prof. Jakub Stelina i podkreśla, że ustawa zasadnicza ma bardzo wiele błędów. Jego zdaniem powinna ona zostać zmieniona na nową.  

– Jest bardzo wiele takich zwrotów niedookreślonych. Jest bardzo wiele niejasności w naszej konstytucji i potem to powoduje np. rozbieżne orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego. W związku z tym jest cała masa różnych problemów, które powodują, że trudno jednoznacznie pozytywnie ocenić przepisy naszej konstytucji – mówi prof. Jakub Stelina.

Problemem jest m.in. umocowanie prezydenta, który ma bardzo silny mandat społeczny. Władza spoczywa jednak w rękach rządu, który wybiera parlament.

– Prezydent, w odróżnieniu od Rady Ministrów czy premiera, jest wybierany przez naród, przez suwerena. W związku z tym powinny zostać zwiększone jego suwerenne uprawnienia – wskazuje prawnik Piotr Gaglik.

Jego zdaniem obowiązująca ustawa zasadnicza wymaga tylko poprawek.

– Ona nie wymaga podstawowej, gremialnej rewizji. Ona jest dobrą konstytucją, zwłaszcza, co do podstawowych zasad. Wymaga pewnych zmian w zakresie doprecyzowania – ocenia Piotr Gaglik.

Dziś w kilku miastach odbyło się publiczne czytanie konstytucji zorganizowane przez liberalno-lewicową opozycję.

Wiec w Gdańsku był jednak okazją do atakowania obecnej władzy.

– Prezydent Rzeczpospolitej Andrzej Duda łamie konstytucje. Pani premier Beata Szydło wielokrotnie złamała konstytucję m. in. nie publikując uchwał TK. To są bardzo złe przykłady, które idą z góry i które utrudniają ukształtowanie dobrej kultury konstytucyjnej i prawnej w naszym społeczeństwie – przekonywał prezydent Gdańska Paweł Adamowicz i wzywał do ochrony konstytucji.

Liberalno-lewicowa opozycja nie widzi potrzeby zmiany ustawy zasadniczej.

– Wszyscy odnosimy wrażenie, że ustawa zasadnicza naruszana jest dzisiaj przez stronę rządzącą i na tym powinno się skupić społeczeństwo i instytucje władzy w Polsce, żeby zachować przepisy i przestrzegać obowiązującej ustawy zasadniczej – ocenia poseł PO Robert Tyszkiewicz.

Prawo i Sprawiedliwość od lat postuluje wprowadzenie zmian. Jednak jak zaznacza wiceminister kultury Jarosław Selin, obecnie nie ma warunków do zmiany konstytucji.

– Takie warunki mogłyby być wówczas, kiedy nie mielibyśmy totalnej opozycji, tylko normalną opozycję, z którą można by było normalnie usiąść i zacząć rozmawiać o tym, czy pewne mankamenty i słabości polskiej konstytucji nie warto by było zmienić – podkreśla Jarosław Selin.     

Z kolei ugrupowanie Kukiz’15 domaga się wyrzucenia obecnej konstytucji do kosza. Środowisko Pawła Kukiza w kampanii przedwyborczej opowiadało się za uchwaleniem nowej ustawy zasadniczej.

– Tej konstytucji nie da się już uratować. Widać po tych 20 latach, że ten model ustrojowy absolutnie się nie sprawdził, że jest nieczytelny, niezrozumiały, niefunkcjonalny, że nie nakreśla w sposób oczywisty kompetencji władz i odpowiedzialności urzędników – wskazuje Jacek Wilk z Kukiz’15.

Zmiana konstytucji następuje w Polsce w drodze ustawy uchwalonej przez Sejm większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

,center>,/center>

 TV Trwam News/RIRM

 

 

drukuj