fot. sxc.hu

11 czerwca możliwe kolejne rozmowy gazowe KE-Ukraina-Rosja 

11 czerwca jest możliwą, niepotwierdzoną jeszcze przez strony data kolejnych trójstronnych konsultacji gazowych pomiędzy komisarzem UE ds. energii a ministrami ds. energii Rosji i Ukrainy – poinformowały służby prasowe komisarza.

Możliwe, że rozmowy odbędą się w Brukseli, choć także to nie jest jeszcze potwierdzone. W spotkaniu prawdopodobnie wezmą udział także przedstawiciele Gazpromu i Naftohazu. Mają oni prowadzić rozmowy między sobą również w ten weekend.

Szef KE Jose Barroso powiedział w czwartek, że wierzy, iż porozumienie jest możliwe, po tym gdy komisarz UE ds. energii Guenther Oettinger przedstawił propozycję kompromisu między Rosją i Ukrainą w sporze o dług za dostawy gazu i o cenę rosyjskiego surowca.

W poniedziałek Oettinger oświadczył, że Komisja Europejska wystosowała propozycje w sprawie warunków spłaty długu Ukrainy i ceny gazu do końca czerwca 2015 roku. Rosyjski Gazprom i ukraiński Naftohaz będą je analizować i w tym czasie ma nie być przerw w dostawach, działań prawnych i żądań przedpłat – powiedział komisarz.

Oettinger spotkał się tego dnia w Brukseli z ministrami energetyki Rosji i Ukrainy Aleksandrem Nowakiem i Jurijem Prodanem w ramach trójstronnych konsultacji dotyczących uregulowania sporu, który może zagrozić tranzytowi gazu do UE. Przedstawiciele Rosji i Ukrainy prowadzą teraz komercyjne rozmowy dwustronne w tej sprawie.

Rosja dała Ukrainie czas do wtorku na spłatę dalszej części zadłużenia, które Gazprom ocenia obecnie na 4,46 mld dolarów, oraz na zgodę na warunki przyszłych dostaw, zwłaszcza na cenę; w przeciwnym wypadku zagrożono zmniejszeniem dostaw.

Przedstawiciele Gazpromu i Naftohazu spędzili w tym tygodniu dwa dni na rozmowach w Berlinie nad sposobem uregulowania sporu.

Gazprom ogłosił 1 kwietnia, że od drugiego kwartału 2014 roku cena gazu dla Ukrainy została podwyższona z 268,5 do 385,5 USD za 1000 metrów sześciennych ze względu na dług Kijowa za surowiec odebrany w 2013 r. Dwa dni później cena wzrosła do 485,5 USD za 1000 metrów sześciennych w związku z cofnięciem zniżki przewidzianej porozumieniem o stacjonowaniu Floty Czarnomorskiej FR na Krymie, które Moskwa wypowiedziała po aneksji półwyspu.

Ukraina nie chce płacić za gaz tak wysokiej ceny, którą uważa za umotywowaną politycznie, z kolei Gazprom odmawiał rozmów o cenach bez uregulowania długu i zapowiadał przejście na system przedpłat od 1 czerwca.

Na skutek mediacji KE Naftohaz zapłacił w poniedziałek Gazpromowi 786,4 mln dolarów za dostawy w lutym i marcu tego roku. Gazprom upomina się jeszcze o zapłatę za dostawy w listopadzie i grudniu 2013 roku (ok. 1,45 mld USD) oraz w kwietniu i maju bieżącego roku (ok. 3 mld USD).

PAP

drukuj