fot. PAP/Jacek Turczyk

100 tys. zł za dzień kampanii Ewy Kopacz

Jeden dzień kampanii wyborczej premier Ewy Kopacz kosztował podatnika 100 tys. zł. Wszystko dlatego, że w minioną niedzielę premier ruszyła na Pomorze pociągiem, by tam walczyć o głosy, a za nią podążył rządowy samolot.

Mimo, że maszyna leciała z rezerwacją dla pani premier, to Ewa Kopacz z niej nie skorzystała. Koszt przelotu Embraera w dwie strony to nawet 100 tys. złotych.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Joachim Brudziński mówi, że to kolejny dowód na to, w jaki sposób rząd PO-PSL traktuje publiczne pieniądze.

– Poprzednik pani premier Ewy Kopacz na zaprzysiężenie do Pałacu Prezydenckiego przywiózł swój rząd autobusem mówiąc, że teraz będą robić tanie państwo, po czym ruszył w tournée po Polsce, latając – czasami dwa razy w tygodniu – do Sopotu i z powrotem, żeby móc z kolegami zagrać sobie w piłkę. W ustach mieli pełno frazesów o tanim państwie, o szanowaniu publicznego grosza. Jego następczyni – pani premier Ewa Kopacz – w niczym mu nie ustępuje w świetle tych informacji – powiedział Joachim Brudziński.

Warto przypomnieć, że obecnie rządząca ekipa szła do wyborów pod hasłem taniego państwa.

RIRM

drukuj