10 lat od Brexitu
Mija 10 lat od Brexitu. Wielka Brytania zyskała większą niezależność, choć proces wychodzenia ze wspólnoty był długi i trudny.
Czy Zjednoczone Królestwo powinno pozostać członkiem Unii Europejskiej? – z tym referendalnym pytaniem zmierzyło się 72 procent Brytyjczyków. Dziesięć lat temu zdecydowali o wyjściu z Unii Europejskiej.
– Za odejściem było 17 milionów 410 tysięcy 742 głosy. To oznacza, że Zjednoczone Królestwo zagłosowało za opuszczeniem Unii Europejskiej – ogłosiła Jenny Watson, przewodnicząca komisji referendalnej w 2016 roku.
Jednak 10 lat temu Zjednoczone Królestwo nie opuściło Unii od razu. Był to skomplikowany proces, a brytyjski rząd był zaskoczony wynikami głosowania. Ówczesny premier David Cameron, jeden z pomysłodawców referendum, przekonany o pozostaniu w Unii, zrezygnował po 3 tygodniach od głosowania.
„Wierzę, że jesteśmy silniejsi, bezpieczniejsi i że lepiej nam się wiedzie w ramach zreformowanej Unii Europejskiej. Dlatego będę prowadził kampanię całym sercem i z pełnym zaangażowaniem, aby przekonać Brytyjczyków do pozostania w zreformowanej Unii Europejskiej, którą udało nam się dziś wynegocjować” – mówił 19 lutego 2016 roku David Cameron.
Proces opuszczania Unii trwał latami i zakończył się dopiero pod koniec 2020 roku. Od referendum w Wielkiej Brytanii było już sześciu premierów, a po rezygnacji Keira Starmera wkrótce będzie siódmy. Niestabilność na najwyższych szczeblach władzy to w opinii publicznej jeden z głównych argumentów przeciw Brexitowi. Kolejnym były straty finansowe, lecz brytyjski rynek bez Unii nie przeszedł znaczącego krachu.
– Gdybyśmy cofnęli się o 10 lat, mówiono, że będzie to bardzo złe dla londyńskiego sektora finansowego i dla brytyjskich rynków finansowych. Nie twierdzę, że wyszło to na dobre, ale uważam, że skutki były znacznie mniej dotkliwe, niż wielu wówczas przewidywało – zaznaczył Andrew Bailey, prezes Banku Anglii.
Adaptacja do sytuacji na rynku oraz nowej politycznej rzeczywistości to skomplikowany proces. Od Brexitu na niestabilność rządów, nie tylko na Wyspach, ale w całej Europie wpływały: pandemia, wojna na Ukrainie czy sytuacja migracyjna, szczególnie na Zachodzie. Odchodzący już premier Starmer rezygnuje – według Donalda Trumpa – z dwóch najważniejszych powodów.
– Ma dwa główne problemy: energetykę oraz imigrację i przestępczość. Ale przede wszystkim energetykę i imigrację – wskazał prezydent Stanów Zjednoczonych.
Niestabilność władzy w Zjednoczonym Królestwie jest w głównej mierze spowodowana sytuacją migracyjną, którą narzucała Unia Europejska. Kryzys trwa już ponad dekadę.
TV Trwam News



