[TYLKO U NAS] W. Tomaszewski: Największym problemem Polaków na Liwie jest zwrot ziemi w ramach reprywatyzacji. UE nie pomaga

Polacy mają problem ze szkolnictwem polskim na Litwie czy możliwością używania języka polskiego w życiu publicznym, ale największym problemem jest zwrot ziemi w ramach reprywatyzacji – powiedział w środowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam Waldemar Tomaszewski. Przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin zaznaczył, że mniejszość polska nie może liczyć na interwencje instytucji unijnych.

Największym problemem Polaków na Litwie jest zwrot ziemi w ramach reprywatyzacji – mówił Waldemar Tomaszewski.

Na całej Litwie został już zakończony proces zwrotu ziemi zagrabionej przez sowietów. Wszyscy byli właściciele ziemi ją odzyskali, natomiast na Wileńszczyźnie, szczególnie w Wilnie, tylko połowa właścicieli odzyskała ziemie, a pozostałą połowę stanowią praktycznie sami Polacy. W tym temacie Polacy czują się dyskryminowani – podkreślił poseł do Parlamentu Europejskiego.

To nie jedyne problemy Polaków na Litwie – dodał przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin.

Polacy mają również problem ze szkolnictwem polskim na Litwie czy używaniem języka polskiego w życiu publicznym. Te problemy staramy się rozstrzygać samodzielnie. W temacie oświaty świętowaliśmy ostatnio sukces, bo udało się nam obronić polskie szkoły. Dziś mamy 36 szkół, gdzie nauczanie odbywa się od I do XII klasy. Praktycznie wszystkie przedmioty wykładane są tam w języku polskim – zaznaczył gość TV Trwam.

Waldemar Tomaszewski dodał, że ze strony instytucji unijnych „nie ma wrażliwości na mniejszość polską na Litwie”.

Struktury europejskie mocno się angażują, jeśli są jakieś konflikty. U nas jest sytuacja pokojowa. Są jednak próby niektórych polityków nastawionych nacjonalistycznie, żeby ograniczyć nasze prawa. Rozumiemy, że w obecnej sytuacji nie będzie szybkich działań ze strony struktur unijnych. Staramy się brać los w swoje ręce, żeby wzmacniać siłę swojej organizacji – powiedział polityk.

RIRM

drukuj