fot. PAP/Jakub Kamiński

Prokurator Daliga: Moja rola w śledztwie ws. Amber Gold – marginalna, techniczna

Prokurator Ewa Daliga, oddelegowana z prokuratury rejonowej w Sopocie do gdańskiej prokuratury okręgowej do pomocy w śledztwie ws. Amber Gold, powiedziała we wtorek przed sejmową komisja, że jej rola była marginalna – „można powiedzieć techniczna”.

Postępowanie ws. Amber Gold zostało przejęte przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku w czerwcu 2012 r. Ta prokuratura postawiła w sierpniu 2012 r. szefowi Amber Gold Marcinowi P. pierwszy zarzut.

Prok. Daliga powiedziała w swobodnej wypowiedzi podczas przesłuchania przed komisją śledczą, że okres, w którym zajmowała się sprawą to półtora miesiąca. Zaznaczyła, że wcześniej zajmowała się sprawami gospodarczymi, co – według niej – było z pewnością elementem decyzji o oddelegowaniu jej do wyższej prokuratury do pomocy w prowadzeniu sprawy Amber Gold.

Powiedziała, że podczas pracy w Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku nie miała de facto możliwości zapoznania się z całością akt głównych, które najpierw były w dyspozycji ABW, później sądów, które decydowały o aresztach zatrzymanych i ponownie trafiły do ABW w celu prowadzenia czynności procesowych.

Podkreśliła, że pamięta ostatnią odprawę z udziałem prokuratora generalnego w tej sprawie, która składała się z dwu części – podczas pierwszej, oficjalnej podsumowano stan śledztwa, zwierzchnicy popierali kierunki postępowania w sprawie, nie było zastrzeżeń do pracy gdańskiej prokuratury okręgowej.

Po jej zakończeniu – relacjonowała – w mniejszym gronie prokuratorów referentów, przełożeni poinformowali ich, że zostanie podjęta decyzja o przeniesieniu śledztwa do innej prokuratury – w Łodzi i dwu z prokuratorów „na ochotnika” będzie tam oddelegowanych, by kontynuować śledztwo.

Ze względu na jej sytuację rodzinną – małe dzieci – od razu zapowiedziała, iż nie przeniesie się do Łodzi, mimo że nawet jeszcze nie było wiadomo o jaki okres chodzi. Zaznaczyła, że liczyła się z powrotem do prokuratury rejonowej w Sopocie, jednak okazało się, iż objęła sprawy po tych dwojgu prokuratorach, którzy trafili ze sprawą Amber Gold do Łodzi.

Śledztwo ws. Amber Gold przeniesiono do Prokuratury Okręgowej w Łodzi jesienią 2012 r.; ta prokuratura w czerwcu 2015 r. sporządziła akt oskarżenia ws. Amber Gold.

Według łódzkich śledczych, Marcin P. i jego żona oszukali w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej w sumie niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Marcin P. został oskarżony o cztery przestępstwa, a Katarzyna P. o 10. Grożą im kary do 15 lat więzienia. Proces Marcina P. i jego żony trwa przed gdańskim Sądem Okręgowym.

PAP/RIRM

drukuj