Lituanizacja od małego
Z posłem Arturem Górskim (PiS), wiceprzewodniczącym Polsko-Litewskiej
Grupy Parlamentarnej, rozmawia Jacek Dytkowski
Podziela Pan opinię Edity Żiobiene, litewskiej rzecznik praw dziecka, że na
Litwie zjawisko dyskryminacji, jeśli chodzi o naukę w języku polskim, nie
występuje?
– Całkowicie zgadzam się z obawami Marka Michalaka, polskiego rzecznika praw
dziecka. Choć na Litwie wciąż część polskich dzieci będzie nauczana w języku
ojczystym, to jednak projekt ustawy o oświacie Republiki Litewskiej podważa
istotę nauki w językach nielitewskich w szkołach mniejszości narodowych.
Proponuje się takie rozwiązania prawne, które będą marginalizowały język
mniejszości i ograniczały polską oświatę.
Jak Pan ocenia przygotowane przez litewski Sejm regulacje dotyczące
szkolnictwa?
– Rozwiązania przyjęte w projekcie ustawy zakładają, że w szkołach z polskim
językiem nauczania na Litwie wprowadzone zostanie obowiązkowe nauczanie
przedmiotów w języku państwowym, a liczba przedmiotów nauczanych w języku
litewskim będzie wzrastała w starszych klasach. Ponadto wprowadza się zasadę
pierwszeństwa w zachowaniu i utrzymaniu przez samorząd szkoły średniej z
językiem litewskim w miejscowościach wiejskich, gdzie wystąpi zjawisko
zmniejszenia się liczby uczniów i trzeba będzie którąś z placówek edukacyjnych
zamknąć. To oznacza, że jeżeli sytuacja wystarczająco dużej liczby dzieci w
szkole polskiej spotka się z niedoborem uczniów w pobliskiej placówce litewskiej
– samorząd zostanie zobowiązany do zlikwidowania tej pierwszej, by zachować
szkołę z państwowym językiem nauczania. W konsekwencji dzieci ze zlikwidowanej
polskiej placówki edukacyjnej trafią do tej z litewskim językiem nauczania. Tym
samym wprowadza się na Litwie rozwiązania prawne, które w wielu przypadkach
spowodują, że prawo dostępu polskich dzieci na Litwie do polskojęzycznej oświaty
będzie iluzoryczne, a zatem jedno z podstawowych praw mniejszości zostanie
złamane.
O czym świadczy zamiar uchwalenia ustawy, która może negatywnie odbić się na
sytuacji szkół z polskim językiem nauczania?
– Moim zdaniem, jest to świadoma polityka lituanizacji polskiej mniejszości.
Wiadomo, że taki proces trzeba zacząć od młodego pokolenia, a najlepszym
narzędziem do tego, aby odciąć młodych Polaków mieszkających na Litwie od
korzeni, jest marginalizacja języka i kultury polskiej, co skutecznie robią
litewskie szkoły. Pani rzecznik Żiobiene bardzo się myli, twierdząc, że
działania litewskie są zgodne z prawem międzynarodowym. Konwencja Ramowa Rady
Europy o Ochronie Mniejszości Narodowych mówi bowiem wyraźnie, że nie można
uszczuplać nabytych już przez mniejszości narodowe praw ani podejmować działań,
które będą ograniczały możliwości korzystania z tych praw. A do tego przecież
zmierza polityka litewska, i to nie tylko w obszarze oświaty mniejszości
polskiej.
Dziękuję za rozmowę.
