fot. pl.wikipedia.org

Bośnia zakazuje wstępu przywódcom rosyjskich Nocnych Wilków

Bośnia i Hercegowina zakazała wstępu w przyszłym tygodniu na swoje terytorium przywódcom rosyjskiego klubu motocyklowego Nocne Wilki ze względów bezpieczeństwa – poinformowały w czwartek bośniackie media. Nocne Wilki objęte są amerykańskimi sankcjami.

Sankcje USA nałożyły na klub w 2014 roku za udział jego członków w destabilizacji Ukrainy.

Nocne Wilki zapowiadały objazd wchodzącej w skład Bośni i Hercegowiny autonomicznej Republiki Serbskiej. Miała to być część rajdu pod hasłem „Rosyjskich Bałkanów”. Zdaniem władz narodu bośniackiego, organizatorzy rajdu kierują się motywami politycznymi, a nie turystycznymi.

Minister bezpieczeństwa Dragan Mektić powiedział w tym tygodniu agencji Reutera, że przywódcy bośniackich Serbów chcą wykorzystać Nocne Wilki do zastraszenia oponentów prezydenta Republiki Serbskiej Milorada Dodika przed październikowymi wyborami.

Bośnia zakazem wstępu na swoje terytorium objęła lidera klubu Aleksandra Załdostanowa i szefa serbskiego odgałęzienia klubu Saszę Savicia. Mieli oni zamiar wjechać do Bośni i Hercegowiny 20 marca.

„Obaj figurują jako objęci zakazem wjazdu w naszej bazie danych” – podał Zoran Galić, szef bośniackich pograniczników, cytowany przez wydawany w Sarajewie dziennik „Dnevni Avaz”.

Także Milorad Dodik jest objęty amerykańskimi sankcjami w związku z podejmowaniem przezeń działań naruszających porozumienie z Dayton. Głównym powodem nałożenia sankcji na przywódcę bośniackich Serbów jest zorganizowanie we wrześniu 2016 r., wbrew opinii Trybunału Konstytucyjnego, referendum w sprawie ustanowienia w dniu 9 stycznia święta Republiki Serbskiej, a następnie przeprowadzenie pierwszych jego obchodów.

Data święta nawiązuje do 9 stycznia 1992 roku, kiedy została jednostronnie proklamowana Republika Serbska w Bośni i Hercegowinie. Trzy miesiące później rozpoczęła się w Bośni wojna trwająca do 1995 roku, która pochłonęła życie 100 tys. ludzi.

Przeprowadzenie referendum zostało uznane za sprzeczne z prawem i spotkało się z ostrą krytyką Stanów Zjednoczonych oraz Unii Europejskiej obawiających się naruszenia kruchej równowagi między grupami etnicznymi w Bośni i Hercegowinie.

Na mocy porozumienia pokojowego z Dayton Bośnię i Hercegowinę, która wydzieliła się z Jugosławii w 1992 roku, tworzą Republika Serbska i federacja chorwacko-muzułmańska. Obie autonomiczne jednostki połączone są słabym rządem centralnym z siedzibą w Sarajewie.

Milorad Dodik, atakujący od lat struktury państwowe Bośni i Hercegowiny, twierdzi, że jest ona państwem „bezużytecznym”, „chybionym pomysłem międzynarodowym”, „potworem, który nie działa”.

Podczas wojny na Bałkanach po stronie Serbów walczyli rosyjscy ochotnicy. Według czasopisma „Żurnal” wydawanego w Sarajewie, Nocne Wilki miały podczas wizyty w Republice Serbskiej spotkać się z Miloradem Dodikiem. Według tego pisma, w organizacji wizyty pomagała rosyjska ambasada.

PAP/RIRM

drukuj