Pos. Pawłowicz: Austriacki TK przykładem dla polskiego Trybunału

Polski Trybunał Konstytucyjny powinien brać przykład z austriackiego, który pokazuje jak działają organy w prawdziwie demokratycznym państwie – oceniła poseł Krystyna Pawłowicz, konstytucjonalista.

Austriacki TK nakazał powtórzenie przeprowadzonej 22 maja drugiej tury wyborów prezydenckich. Decyzję uzasadnił nieprawidłowościami w przeliczaniu głosów oddanych pocztą w 14 okręgach i przedwczesnym ujawnianiem wyników głosowania. [czytaj więcej]

Poseł Krystyna Pawłowicz powiedziała, że austriacki Trybunał nie kierował się żadnymi względami politycznymi, natomiast takiej decyzji zabrakło w polskim TK w sprawie zeszłorocznych wyborów samorządowych i ich licznych nieprawidłowości.

– W Polsce sądy otrzymały ponad 1500 protestów wyborczych w wyborach samorządowych, wszystkie obliczenia pokazywały, że jest coś nie w porządku z wyborami, w sposób bardzo wiarygodny, ludzie nagrywali filmy i pokazywali, w jaki sposób wyniki wyborów są ustalane. Pierwsze reakcje polskich struktur demokratycznych były takie, że prezes TK, Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego i Pierwszy Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego nazwali „oszołomami” i „szaleńcami” osoby, które podważały taki właśnie wynik wyborów samorządowych, oczywiście sfałszowanych. Polacy nie mają dzisiaj szacunku do polskich sądów, trybunałów, które się kompromitują i są w istocie podmiotami, stronami w sporze politycznym – skomentowała polityk.

Wniosek zaskarżający oficjalny rezultat drugiej tury wyborów prezydenckich w Austrii złożyła prawicowa Austriacka Partia Wolności, która przegrała głosowanie.

Jej kandydat według oficjalnych wyników przegrał różnicą niespełna 31 tys. głosów z popieranym przez polityczną lewicę byłym przywódcą austriackich Zielonych.

Austriacki Trybunału zaznaczył, że wyrok „nie czyni nikogo przegrywającym ani wygrywającym”. Ma służyć wzmocnieniu zaufania do państwa prawa i demokracji.

RIRM

drukuj