Europa hamuje USA ws. interwencji w Syrii
Francja i Niemcy pozyskały Wielką Brytanię i inne rządy europejskie dla propozycji zaczekania z decyzjami w sprawie Syrii do czasu ogłoszenia przez kontrolerów ONZ sprawozdania, wstrzymując akcję zbrojną USA – podał w piątek dziennik „Sueddeutsche Zeitung”.
Inicjatorami politycznego planu, który przyznaje Radzie Bezpieczeństwa ONZ kluczową rolę w rozwiązaniu konfliktu, są kanclerz Angela Merkel i prezydent Francji Francois Hollande – czytamy w komentarzu opublikowanym na stronie internetowej gazety. Berlin i Paryż wykorzystały porażkę brytyjskiego premiera Davida Camerona w parlamencie, który nie wyraził zgody na akcję zbrojną.
Merkel i Hollande przekonali Camerona oraz inne rządy europejskie do propozycji zaczekania na sprawozdanie inspektorów ONZ i przedyskutowania wyników ich misji na forum Rady Bezpieczeństwa. Podstawą tego planu jest propozycja rezolucji zgłoszona przez Londyn.
– Po wpadce Camerona, a także wobec postulatu Europejczyków, by sprawą Syrii zajęła się Rada Bezpieczeństwa ONZ, prezydent USA Barack Obama został zmuszony do przesunięcia o kilka dni terminu ewentualnego ataku, jeżeli ciągle zależy mu na międzynarodowej koalicji – czytamy w „Sueddeutsche Zeitung”.Hollande i Merkel uważają, że czas ten należy wykorzystać na przekonanie prezydenta Rosji Władimira Putina do politycznego rozwiązania konfliktu. Moskwa wetowała dotychczas wszystkie rezolucje dotyczące Syrii.
PAP/RIRM
