Rząd zapomniał o polskich rolnikach? Rośnie import produktów rolno-spożywczych z Ukrainy
Rośnie import produktów rolno-spożywczych z Ukrainy – alarmuje opozycja. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zaznaczają, że minister rolnictwa, Stefan Krajewski, nie podejmuje wystarczających działań chroniących polskie rolnictwo, dlatego domagają się jego dymisji.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości alarmują, że rośnie import produktów rolno-spożywczych z Ukrainy. Przemysław Czarnek przekonywał, że uderza to w opłacalność produkcji w Polsce. Rząd jednak nie widzi problemu.
– Tego polski rolnik nie wytrzyma, a przetwórca rolno-spożywczy, przedsiębiorstwa, który ma być dotknięty rewolucją, socjalistyczną rewolucją, wręcz komunistyczną rewolucją pana Tuska i Domańskiego, po prostu padnie. Na to pozwolić nie możemy. Ten człowiek, który tu urzęduje, nie reaguje w ogóle na to, co się dzieje w rolnictwie, musi się podać do dymisji – mówił kandydat PiS na premiera
Tydzień wcześniej Przemysław Czarnek wraz z innymi politykami PiS był na granicy w Dorohusku, gdzie alarmował o napływie ukraińskich produktów. Wśród przykładów wymienił m.in. masło, którego import – według przedstawionych przez niego danych – miał wzrosnąć rok do roku o 371 procent, jaja o 90 procent, a maliny i inne owoce miękkie o 70 procent.
– Pokazuje to skalę absurdu, w jakim się obecnie znaleźliśmy. Promujemy produkt ukraiński. Uśmiechnięta Polska, uśmiechnięty pan minister Krajewski, który promuje kawę z żołędzi, promuje również olej z Ukrainy – zaznaczył Krzysztof Ciecióra, poseł PiS.
Dodał, że import ukraińskich produktów jest możliwy dzięki nowej umowie handlowej z Ukrainą.
– Weszła ona w życie w zeszłym roku, a która to została biernie zaakceptowana przez rząd Donalda Tuska, przez pana ministra Krajewskiego, który nawet nie wiedział o tym, że jest ona negocjowana. Kiedy zgłaszaliśmy to w Sejmie, to był zdumiony. Mówił, że to jakaś kremlowska propaganda. Ale nie, panie Krajewski, to nie była kremlowska propaganda, tylko pańska nieudolność. Pan doprowadził do tego, że dzisiaj polscy rolnicy nie mają ochron, nie mają wsparcia w polskim państwie – wskazał polityk PiS.
Dlatego posłowie Prawa i Sprawiedliwości ponownie apelują do rządu Donalda Tuska, aby podjęli działania chroniące polskie rolnictwo. Polski rynek – jak zaznaczył Przemysław Czernek – „musi być chroniony, a interes polskiego rolnika musi być ważniejszy niż interes ukraińskich producentów i importerów”.
TV Trwam News



