fot. PAP/Albert Zawada

Śmierć pacjentki rzuca nowe światło na sprawę lekarza-milionera Dawida Kacprzyka

Na jaw wychodzą kolejne skandaliczne informacje dotyczące lekarza-milionera Dawida Kacprzyka i warszawskich szpitali. Według informacji Portalu Zero były radny Koalicji Obywatelskiej przyjął na SOR 61-letnią kobietę, która zmarła po tym, jak nie rozpoznano u niej ostrego zawału serca.

Portal Zero donosi, że 61-letnia kobieta zmarła w Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim po tym, jak przez ponad 5 godzin nie rozpoznano u niej ostrego zawału serca, choć ten był od razu widoczny. Strona podaje, że kobietę przyjął na SOR Dawid Kacprzyk.

Lekarz miał napisać w dokumentacji medycznej, że stan pacjentki był „ogólnie dobry”. Kobieta została wysłana na salę obserwacyjną, a na oddział kardiologiczny trafiła dopiero po kilku godzinach, gdy było już za późno i zmarła. Prokuratura wszczęła śledztwo.

Poseł Józefa Szczurek-Żelazko z Prawa i Sprawiedliwości powiedziała, że sytuację należy wyjaśnić, a osoby za nią odpowiedzialne ukarać.

– Nie dość, że drenowane są skutecznie pieniądze z ochrony zdrowia, to jeszcze wychodzą ewidentne działania przedstawicieli tzw. koalicji 13 grudnia na szkodę pacjentów, które wiążą się z rzeczą najtragiczniejszą, jaką jest zgon człowieka. Ta sprawa powinna się znaleźć jako priorytet w działaniach Ministerstwa Sprawiedliwości, powinna być wyjaśniana do spodu, a sprawcy powinni zostać ukarani, ażeby taka sytuacja się już nigdy nie powtórzyła – zaznaczyła poseł Józefa Szczurek-Żelazko.

Przy podejrzeniu zawału serca bada się m.in. poziom troponiny. Norma wynosi do 16 jednostek, a pierwsze badanie u kobiety wykazało blisko 95. Nie wiadomo jednak, kto zlecił badanie i kto je analizował, bo pacjentką zajmowało się kilku lekarzy, a karta zleceń jest w większości niewypełniona.

RIRM

drukuj