Pos. J. Cieszyński o aferze wokół Szpitala Południowego w Warszawie: To jest ośmiornica Marcina Kierwińskiego. To nie jest żaden przypadek, że Dawid Kacprzyk zarabia 1,6 mln zł rocznie. On zarabia za to, iż jest lojalny wobec M. Kierwińskiego i warszawskiej Platformy
Kwestia pana Kacprzyka i jego horrendalnych wynagrodzeń to jest jedno, a druga kwestia to sprawa prywatnego SOR-u, który w Szpitalu Południowym w Warszawie urządziła sobie warszawska Platforma Obywatelska. W czasach, kiedy wszyscy bardzo długo czekamy na zabiegi czy badania, to działacze PO zorganizowali sobie za publiczne pieniądze prywatną przychodnię. To jest absolutny skandal (…). To jest ośmiornica Marcina Kierwińskiego, to są ludzie, których on tam umieścił. To nie jest żaden przypadek, że ten młody człowiek zarabia 1,6 mln zł rocznie, on zarabia za to, iż jest lojalny wobec Marcina Kierwińskiego i warszawskiej Platformy – powiedział Janusz Cieszyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.
Nie milknie afera wokół Szpitala Południowego w Warszawie. Redaktor Patryk Słowik opisał na łamach portalu zero.pl, iż we wspomnianej placówce funkcjonowała szybka ścieżka do badań oraz salonik dla VIP-ów. Udogodnienia dotyczyły jednakże politycznej śmietanki z Koalicji Obywatelskiej [zobacz więcej].
Swój plan naprawczy próbuje na szybko stworzyć rząd Donalda Tuska. Do sprawy odniósł się poseł Janusz Cieszyński z PiS.
– Od prawie roku na stanowisku ministra zdrowia mamy osobę, która została powołana jako fachowiec, który przyjdzie i wprowadzi trudne reformy. Jeżeli na zwołanej naprędce konferencji prasowej po aferze Dawida Kacprzyka to marszałek Sejmu ma ogłaszać jakieś pomysły na zmiany, to świadczy to o tym, że mamy tam kompletny pożar i zupełny brak świadomości na temat tego, co zrobić w tej kryzysowej sytuacji. Jeśli chodzi o same pomysły, to jedynym realnym jest kopia tego, co proponuje Prawo i Sprawiedliwość, a więc absolutny rozdział prywatnej i publicznej służby zdrowia. Nie może być tak, iż ktoś wykorzystuje publiczne zasoby, pieniądze do tego, żeby na tym budować prywatny majątek. Takie rozdzielenie powinno funkcjonować od dawna – mówił Janusz Cieszyński.
Twarzą obecnej afery stał się w pierwszej kolejności 29-letni lekarz-milioner, radny z KO w Warszawie, Dawid Kacprzyk.
– Kwestia pana Kacprzyka i jego horrendalnych wynagrodzeń to jest jedno, a druga kwestia to sprawa prywatnego SOR-u, który w Szpitalu Południowym w Warszawie urządziła sobie warszawska Platforma Obywatelska. W czasach, kiedy wszyscy bardzo długo czekamy na zabiegi czy badania, to działacze PO zorganizowali sobie za publiczne pieniądze prywatną przychodnię. To jest absolutny skandal – wskazał gość Radia Maryja.
Poseł PiS przedstawił, kto zawierał umowy z lekarzem Dawidem Kacprzykiem, które skutkowały zarobieniem ponad 1,5 mln zł w rok.
– Prawa ręka Bartosza Arłukowicza, pani Anna Łukasik, prezes Szpitala Południowego. To osoba, która była dyrektorem w wielu szpitalach, a kiedyś pełniła funkcję wiceministra. Wcześniej był pan Artur Krawczyk, który również jest działaczem stricte powiązanym z PO. To jest ośmiornica Marcina Kierwińskiego, to są ludzie, których on tam umieścił. To nie jest żaden przypadek, że ten młody człowiek zarabia 1,6 mln zł rocznie, on zarabia za to, iż jest lojalny wobec Marcina Kierwińskiego i warszawskiej Platformy – zaakcentował poseł Janusz Cieszyński.
Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem posła Janusza Cieszyńskiego można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



