Górnicze i energetyczne organizacje związkowe domagają się zajęcia przez rząd Donalda Tuska zdecydowanego stanowiska w sprawie reformy systemu ETS
Górnicze i energetyczne organizacje związkowe oczekują od rządu zajęcia zdecydowanego stanowiska w sprawie reformy systemu ETS. Chcą, by to stanowisko uwzględniało interes pracowników sektora paliwowo-energetycznego.
Pojawili się przedstawiciele wszystkich strategicznych sektorów polskiej energetyki. Powód to troska o bezpieczeństwo Polski. O tym bezpieczeństwie nie chciała jednak dyskutować strona rządowa. Ministerstwo Aktywów Państwowych zignorowano zaproszenie do rozmów, Ministerstwo Energii wysłało pracowników w randze dyrektorów.
– Brak udziału strony rządowej dla nas jest jawną ignorancją postulatów, o których wielokrotnie branża górniczo-energetyczna mówiła – przypomina Barbara Popielarz, wiceprzewodnicząca OPZZ.
Wśród tych postulatów były działania, które mają poprawić rentowność kopalń. Przykładem jest wynik finansowy za pierwszy kwartał „Bogdanki”. Powód to niskie ceny węgla – co dziwi związkowców.
– Wojna za wschodnią granicą, wojna w cieśninie Ormuz, paliwa idą do góry a cena węgla polskiego idzie w dół – zauważa Jacek Świrszcz, przew. Związku Zawodowego Górników w Polsce w LW Bogdanka.
Nasze bezpieczeństwo energetyczne jest dziś pod dużym znakiem zapytania. Dlatego związkowcy apelują o wstrzymanie wyłączania konwencjonalnych bloków energetycznych.
– Nie ma realnej szansy bez zagrożenia energetycznego dla państwa, wyłączenia bloków. Oczekujemy odstąpienia od planu, który w pierwszej kolejności odłącza bloki energetyczne w Rybniku, w Dolnej Odrze – alarmuje Mariusz Kaminski ze zrzeszenia Związków Zawodowych Energetyków.
Źródłem problemów, które dotykają polskiej branży energetycznej, jest zielona polityka Unii Europejskiej.
– Sprawiedliwa transformacja, tak pochopnie nazywana przez UE, jest nieuzasadniona gospodarczo, ekonomicznie, a na pewno nie jest sprawiedliwa społecznie – mówi Adam Olejnik – przew. MZZ „Odkrywka” KWB Bełchatów.
Polski rząd stawia jedynie na likwidację, nie zabezpieczył przy tym miejsc pracy.
– W Polsce tylko i wyłącznie funkcjonuje nazewnictwo sprawiedliwej transformacji i na dzień dzisiejszy idziemy tylko w kierunku likwidacji, na co my, przedstawiciele Związków Zawodowych nie możemy się zgodzić i nie pozwolimy na to, aby coś takiego miało miejsce – dodaje Artur Wilk.
Przedstawiciele związków zawodowych skierowali petycję do premiera Donalda Tuska i jego ministrów, w której domagają się całkowitego odrzucenia i zablokowania systemu ETS2, radykalnej rewizji założeń Europejskiego Zielonego Ładu, utrzymania stabilności systemu energetycznego i bloków węglowych, a także przedłużenia gwarancji pracowniczych.
TV Trwam News



