Trwają poszukiwania ofiar ludobójstwa na Wołyniu
Rodziny ofiar Zbrodni Wołyńskiej z Puźnik odebrały pierwsze noty identyfikacyjne. Na odnalezienie i godny pochówek wciąż czekają dziesiątki tysięcy pomordowanych Polaków. Wbrew zapewnieniom polskiego rządu i ukraińskich władz, ekshumacje wciąż są blokowane.
Noty identyfikacyjne otrzymali bliscy ośmiu Polaków zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów w lutym 1945 roku w Puźnikach w obwodzie tarnopolskim.
– To pierwsze ofiary, których tożsamość została ustalona dzięki genetycznym badaniom porównawczym. Pokazuje to, że współczesna nauka otwiera nowe możliwości w poszukiwaniu prawdy o losach osób, które przez dziesięciolecia pozostawały w bezimiennych grobach czy dołach śmierci – mówi Marta Cienkowska, minister kultury i dziedzictwa narodowego.
Dla rodzin to nie tylko dokument. To symboliczne zakończenie wieloletniej walki o prawdę. Ofiary UPA przestają być anonimowe.
– Kiedy stanęliśmy w ubiegłym roku na cmentarzu w Puźnikach, nad tymi 43 trumnami, poczuliśmy ogromne wzruszenie i wielką ulgę, że Polska wróciła po swoich rodaków. Każdemu z tych, którzy zginęli podczas tej rzezi, należy się osobny grób. Należy się własna trumna i należy się tabliczka z imieniem i nazwiskiem – mówi jedna z przedstawicielek rodzin ofiar, Beata Janiecka.
Premier Donald Tusk w Narodowym Dniu Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP, chwalił się, że to jego rząd podjął skuteczne działania ws. ekshumacji.
– Podjąłem skuteczne starania o wznowienie po latach poszukiwań i ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej – mówił premier Donald Tusk.
Rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz, przypomina jednak, że wznowienie ekshumacji to efekt spotkania prezydentów Polski i Ukrainy z 19 grudnia 2025 roku. [czytaj więcej]
Premier Donald Tusk w dzisiejszym przesłaniu mówi, że dzięki jego staraniom wznowiono prace poszukiwawcze i ekshumacyjne na Wołyniu.
Co za bezczelność!
Ponowne zgody władz Ukrainy na prowadzenie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych to efekt spotkania prezydentów Polski i…— Rafał Leśkiewicz (@LeskiewiczRafa) July 11, 2026
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w mediach społecznościowych przekonuje, że dokonał wszelkich starań, by rzetelnie ustalić fakty.
„Ukraina robi swoje, aby sprawiedliwie ustalić fakty dotyczące tych, którzy zostali zabici w tamtych latach. Trwają operacje poszukiwawcze w miejscach dawnych wsi i lokalizacji pochówków. Ukraina jest zdeterminowana, by przyspieszyć ten proces” – czytamy w zamieszczonym na portalu X wpisie.
Every year on this day, Poland and Ukraine honor the memory of people – civilians – who were killed in Volyn during the Second World War. Today, representatives of the Ukrainian state took part in joint prayer services alongside representatives of the Polish state – both here in…
— Volodymyr Zelenskyy / Володимир Зеленський (@ZelenskyyUa) July 11, 2026
W rzeczywistości dziesiątki tysięcy polskich ofiar ludobójstwa na Wołyniu wciąż czeka na odnalezienie i godny pochówek. W 2025 roku IPN złożył 26 wniosków o poszukiwania i ekshumacje. Uzyskano tylko kilka zgód, dziewięć odrzucono, a na piętnaście wciąż nie ma odpowiedzi.
– IPN dzisiaj posiada tylko dwie zgody na prowadzenie prac ekshumacyjnych. Czekamy na kolejne – mówi dyrektor oddziału IPN w Rzeszowie dr hab. Dariusz Iwaneczko.
Cały proces po stronie ukraińskiej, oprócz politycznych blokad, dodatkowo komplikuje wieloetapowy system pozwoleń. Wymagane są zgody od władz lokalnych, przez Ministerstwo Kultury, komisje międzynarodową, aż po Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej.
– Sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana, ponieważ ten system wydawania zgód jest oczywiście od siebie odseparowany. Osobna jest zgoda na poszukiwania, osobna jest zgoda na ekshumację i na pochówek – wskazuje prezes IPN prof. Karol Polejowski.
Tylko na Wołyniu zginęło około 60. tysięcy Polaków. Dotychczas pochowano zaledwie 4 tysiące z nich.
– Skala ponad 50-56 tysięcy w dalszym ciągu leży w dołach śmierci. To dotyczy tylko Wołynia. To jest ponad 90 proc. szczątków ludzkich niepochowanych, nieodnalezionych – zaznacza dr Leon Popek, zastępca dyrektora Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa Instytutu Pamięci Narodowej.
Łączna liczba polskich ofiar ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA szacowana jest nawet na sto czterdzieści tysięcy osób.
TV Trwam News




