fot. PAP/EPA

Liban: atak izraelskiego drona kilkanaście godzin po ogłoszeniu porozumienia

Izraelski dron uderzył w mieście Nabatijja w południowym Libanie – poinformowała libańska państwowa agencja prasowa NNA. Do ataku doszło kilkanaście godzin po tym, gdy Izrael i Liban podpisały, za pośrednictwem USA, wstępne porozumienie, które miało na celu zmniejszenie napięć na południu kraju.

Prezydent Libanu, Joseph Aoun, ocenił w piątek, że wstępne porozumienie z USA i Izraelem to pierwszy krok w stronę odzyskania przez rząd w Bejrucie kontroli nad całym terytorium państwa.

Południe Libanu było przez dekady kontrolowane przez szyicki Hezbollah, który stworzył tam quasipaństwo. Wspierana przez Teheran grupa stoczyła wiele konfliktów z Izraelem. Ostatni z nich rozpoczął się na początku marca, wraz z wojną USA i Izraela z Iranem. Ugrupowanie atakowało północny Izrael, co spotkało się ze stanowczą reakcją tego państwa, które m.in. zajęło fragment południa Libanu.

Hezbollah pozostaje poza kontrolą libańskiego rządu, nastawionego na pogłębianie relacji z Zachodem. Władze w Bejrucie dążą do rozbrojenia proirańskiej grupy, lecz Hezbollah się temu sprzeciwia.

Szczegóły porozumienia między USA, Izraelem i Libanem, podpisanego w piątek w Waszyngtonie, nie zostały podane do wiadomości publicznej. Premier Izraela, Benjamin Netanjahu, oświadczył jednak, że wojska jego kraju pozostaną na południu Libanu, ale przekażą dwa obszary siłom zbrojnym tego państwa.

Przedstawiciele Hezbollahu, który od początku sprzeciwiał się rokowaniom rządu w Bejrucie z Izraelem, zapowiedzieli, że grupa nie podporządkuje się umowie i nie złoży broni.

PAP

drukuj