fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

W Libanie rozpoczęły się pierwsze od niemal 10 lat wybory lokalne

W Libanie rozpoczęły się w niedzielę pierwsze od 2016 roku wybory lokalne – pierwsze w kraju głosowanie po rozejmie w wojnie między Izraelem i szyicką organizacją Hezbollah. Wybory uważane są za test poparcia dla polityków i partii, zwłaszcza na południu, gdzie pozycja Hezbollahu jest silna.

Wybory wyłonią merów i rady miejskie. Głosowanie nie odbywa się jednego dnia w całym kraju, lecz w kolejne niedziele maja w poszczególnych muhafazach (prowincjach), aż do 25 maja. W niedzielę wybory przebiegają w muhafazie Górski Liban (Dżabal Lubnan) na zachodzie kraju.

W Libanie wybory lokalne nie są tak znaczące, jak przyszłoroczne wybory parlamentarne, ale – jak prognozuje agencja Reutera – pozwolą określić, jak niedawna wojna wpłynęła na poparcie dla partii i polityków. Oczekuje się, że dwa główne ugrupowania szyickie: Hezbollah i Amal (Ruch Nadziei) zdobędą większość głosów w rejonach na południowych przedmieściach Bejrutu, uważanych za bastion Hezbollahu.

Wybory lokalne, które odbywają się co sześć lat, były trzykrotnie przekładane – w 2022, 2023 i 2024 roku, w tym raz z powodów finansowych.

Wspierany przez Iran Hezbollah, który przez dekady kontrolował południe Libanu, zaczął regularne ostrzały Izraela po wybuchu wojny w Strefie Gazy. Izrael odpowiadał silnymi kontratakami, co jesienią 2024 r. przerodziło się w otwartą wojnę. Liczbę ofiar konfliktu w Libanie szacuje się na 4 tysiące. W listopadzie 2024 r. zawarto rozejm, który zakłada m.in. wycofanie się Hezbollahu z południa kraju, demontaż infrastruktury bojowej tej grupy i przejęcie odpowiedzialności za ten teren przez regularną armię libańską.

PAP

drukuj