D. Tusk udaje się na szczyt Rady Europejskiej
W Brukseli rozpocznie się dziś dwudniowy szczyt Rady Europejskiej. Z Polski do stolicy Belgii udaje się premier Donald Tusk.
Podczas rozpoczynającego się dziś dwudniowego szczytu Rady Europejskiej w Brukseli europejscy liderzy mają się zająć m.in. kwestią liczby darmowych uprawnień w systemie ETS. Polska będzie chciała to wykorzystać, by zobowiązać Komisję Europejską do szybkiej reformy.
Funkcjonowanie Europejskiego Systemu Handlu Emisjami na obecnych zasadach uderza w polskie firmy, zwłaszcza te z sektora energochłonnego, jak ciepłownie i huty.
Europoseł Jacek Ozdoba z Prawa i Sprawiedliwości wątpi jednak w skuteczność polskiego rządu w tej sprawie.
– To jest tuszowanie rany. Realna polityka jest prowadzona w Parlamencie Europejskim i forsowane przez Europejską Partię Ludową. Dalej, zwiększenie ETS, rozłożenie tego również na ceny benzyny – ponad 50 groszy na dzień dobry na jednym litrze benzyny. Donald Tusk po prostu oszukuje Polaków. Jedzie, ale on ma przełożenie w Europejskiej Partii Ludowej. Jeżeli są przeciwko to niech zagłosują przeciwko w Parlamencie Europejskim. To jest tak, jakby parlament mówił co innego, a rząd co innego, a większość była z tej samej partii politycznej. Mamy więc do czynienia z kolejną hucpą, którą uprawia Donald Tusk – ocenił eurodeputowany PiS.
Europejski System Handlu Emisjami działa od 2005 roku. To jedno z głównych narzędzi w Unii mających na celu ograniczenie emisji gazów cieplarnianych we Wspólnocie.
W praktyce system stanowi spore obciążenie dla firm funkcjonujących na terenie wspólnoty, zwłaszcza tych z sektorów energochłonnych.
RIRM



