fot. PAP/Tytus Żmijewski

Prof. M. Szewczak: Działanie prezydenta Ukrainy to cios wymierzony w Polaków, którzy od początku wojny z Rosją z otwartym sercem świadczą pomoc Ukraińcom

Kolejny raz świat europejski chce ustawić porządek geopolityczny bez Polski, a prezydent Zełenski świadomie bądź nieświadomie staje się marionetką wielkich przywódców Europy. Działanie prezydenta Ukrainy to cios wymierzony w Polaków, którzy od początku wojny z Rosją z otwartym sercem świadczą pomoc Ukraińcom – mówił prof. Marcin Szewczak, prawnik, europeista, prof. KUL, wykładowca AKSiM, samorządowiec, członek Zarządu Województwa Lubelskiego, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W poniedziałek odbyły się obrady kapituły Orderu Orła Białego, podczas których zajmowano się wnioskiem prezydenta Karola Nawrockiego o odebranie Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy, Wołodymyrowi Zełenskiemu, który niedawno nadał jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwę „Bohaterów UPA”. Stanowisko kapituły nie zostało ujawnione. Po posiedzeniu rzecznik Karola Nawrockiego, Rafał Leśkiewicz, podał, że decyzja w tej sprawie zapadnie w odpowiednim czasie.

– Trudne relacje polsko-ukraińskie to m.in. historia związana z ludobójstwem na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, gdyż to wszystko jest naszą pamięcią historyczną. Natomiast prezydent Zełenski pod wpływem relacji z przywódcami Europy Zachodniej pokazuje swój stosunek do Polski, co mogliśmy również zaobserwować podczas jego spotkania z prezydentem Francji, kanclerzem Niemiec i premierem Wielkiej Brytanii, gdzie po raz pierwszy nie korzystał z przelotu przez terytorium Polski, tylko przez Mołdawię. To był również gest, który pokazał, w jakim kierunku będzie zmierzała Ukraina po zakończeniu konfliktu z Rosją – podkreślił prof. Marcin Szewczak.

Gość Radia Maryja dodał, że bez wątpienia Kijów przygotowuje się do kolejnych działań zmierzających do odbudowy Ukrainy oraz do wprowadzenia Ukrainy do Unii Europejskiej i raczej będzie chciał to zrobić bez obecności Polski.

– Nadanie ukraińskiej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA” było takim preludium do tych działań, ponieważ władze Ukrainy zdawały sobie sprawę, że tego typu działanie z pewnością będzie wiązało się z kontrreakcją w Polsce. To nie jest pierwszy raz, kiedy mamy sprzeczne relacje dotyczące historii z okresu II wojny światowej. Ukraińcy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że Polacy od wielu lat zabiegali nie tylko o ekshumację pomordowanych naszych Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, ale przede wszystkim zabiegają o prawdę historyczną i uznanie, że Ukraińska Powstańcza Armia to była formacja, która mordowała Polaków– zaznaczył członek Zarządu Województwa Lubelskiego.

Europeista wskazał, że prezydent Zełenski zdaje sobie sprawę z tego, że Niemcy, Francuzi i Wielka Brytania nie będą chcieli partycypować na równych zasadach z Polską, jeżeli chodzi o odbudowę Ukrainy, dlatego będzie chciał przede wszystkim zadowolenia tamtych krajów.

– Widzimy, w jaki sposób Polacy są traktowani przez Ukrainę. Warto przypomnieć, co się wydarzyło w ostatnich dniach. Po pierwsze, wyrzucenie polskiego przedsiębiorstwa ze Lwowa, które realizowało tam ogromny projekt dotyczący kwestii gospodarki wodno-kanalizacyjnej – Mer Lwowa i Rada Miasta nie chcą mu zapłacić, chociaż wygrywa ono kolejne spory w Trybunale Arbitrażowym. Po drugie, kolejne odebranie miejsca dla Związku Polaków. Więc widzimy, że jest to złożone działanie ze strony Ukrainy, a każde zwrócenie uwagi na zmiany, które powinny nastąpić na Ukrainie, są od razu odbierane jako prorosyjskość – zauważył wykładowca AKSiM.

Prof. Marcin Szewczak zwrócił uwagę, że kolejny raz świat europejski chce ustawić porządek geopolityczny bez Polski, a prezydent Zełenski świadomie bądź nieświadomie staje się marionetką wielkich przywódców Europy. „Widzimy, że dzisiaj Ukraina rozmawia o swojej przyszłości, ale nie ma tam miejsca dla Warszawy” – dodał.

– Jeżeli działanie prezydenta Ukrainy jest celowe, to jest to swoistego rodzaju cios wymierzony w Polskę i w Polaków, którzy od początku wojny z Rosją z otwartym sercem świadczą pomoc Ukraińcom. Jest to ewenement nie tylko na skalę europejską, ale na skalę światową, bo nikt inny nie wyobrażał sobie, że można przyjmować tyle tysięcy uchodźców, nie tworząc żadnych obozów filtracyjnych – z którymi mamy do czynienia chociażby na południu Europy – że można przyjmować uchodźców do swoich własnych domów, oferować im pracę i utrzymywać ich przez kilka lat. To sytuacja, na którą wiele państw spoglądało z pewną ciekawością – Polacy mogli pokazać swoją wielkość w tym, że są w stanie myśleć nie tylko o sobie, o swoim własnym narodzie, ale także o sąsiadach i całej Europie, a dzisiaj wydaje się, że część Europy chce nas wyłącznie wykorzystać – podkreślił członek Zarządu Województwa Lubelskiego.

Całość audycji „Aktualności dnia” z udziałem prof. Marcina Szewczaka dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj