Prof. A. Jabłoński: Przegrana w referendum jest bolesna dla partii rządzącej, ale nie jest jeszcze kwestią rozstrzygającą w Krakowie
Na pewno ta przegrana jest bolesna dla partii rządzącej, ale nie jest jeszcze kwestią rozstrzygającą nawet w Krakowie, bowiem teraz komisarz będzie wskazany przez pana Donalda Tuska. Tym razem jednak nie może to być nominacja czysto partyjna, jak to było w przypadku pana Aleksandra Miszalskiego. Teraz muszą zacząć myśleć w kategoriach autorytetu – mówił prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog, prof. Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, w programie „Polski Punkt Widzenia” na antenie Telewizji Trwam.
W niedzielę mieszkańcy Krakowa ruszyli do urn, by zagłosować w referendum dotyczącym odwołania włodarza i Rady Miasta. Aleksander Miszalski został oficjalnie odwołany ze swojej funkcji. Jest to pierwszy przypadek w historii III RP, gdzie udało się odwołać włodarza tak dużego miasta. Opozycja liczy, że przegrana protegowanego Donalda Tuska będzie początkiem fali, która doprowadzi do zmiany władzy w Polsce.
– Polityk Koalicji Obywatelskiej przegrał w sprzeciwie mieszkańców Krakowa wobec antydemokratycznego podejścia samej Platformy Obywatelskiej, która zachęcała do tego, żeby nie głosować i nie iść na referendum. Natomiast w sytuacji, gdy buzię ma się pełną sloganów dotyczących demokracji i zaangażowania obywateli, to brzmiało to niepoważnie i spowodowało, że po drugiej stronie była tym większa mobilizacja. Tym samym zostało przełamane pewne fatum dotyczące referendum w Polsce – zaznaczył prof. Arkadiusz Jabłoński.
Gość Telewizji Trwam podkreślił, że być może jest to wzrost świadomości obywatelskiej i demokratycznej, która przejawia się w tym, że widzimy sens naszej aktywności i osiągnięcie w ogólnopolskich wyborach poziomu frekwencji sięgającej 70 proc. staje się być coraz bardziej częste.
– W sytuacji, w której to po raz kolejny próbuje się poprzez referendum zmienić coś w społeczności lokalnej, Polacy uznali, że może warto spróbować. Kraków był destynowany do tego, żeby zająć poczesne miejsca jako pionier czegoś, co będzie już nowym standardem zachowań obywateli w sytuacji, w której referenda będą miały uzasadnione podstawy, a nie będą tylko jakąś rozgrywką polityczną z frustrowanej części mieszkańców – wskazał socjolog.
Aleksandra Miszalskiego pogrążyło nie tylko złe zarządzanie miastem, ale również sposób bycia – arogancja, buta i nonszalancki sposób podejścia do poważnych spraw dotyczących miasta Kraków – ocenia rozmówca. Powyborcze deklaracje podane przez Exit Poll to trzy zasadnicze kwestie, czyli „strefa czystego transportu”, pewien rodzaj nepotyzmu i kwestia zadłużenia Krakowa – mówił prof. Arkadiusz Jabłoński.
– Krakowian spotkał w dużej mierze zawód, jeśli idzie o postawę samego prezydenta. Bo o byłym prezydencie Krakowa, Jacku Majchrowskim, można powiedzieć wiele dobrego, ale i wiele złego, natomiast był kimś, kto miał coś do powiedzenia i budził respekt, a dla swoich zwolenników był nawet powodem do pewnej dumy. Natomiast prezydent Aleksander Miszalski chyba nigdy nikogo nie satysfakcjonował. Opozycja widziała w nim jakiegoś pogubionego dzieciaka, który ciągle wyskakiwał z nowymi pomysłami, a ci, którzy popierali Koalicję Obywatelską i układ rządzący Krakowem, chyba też byli poważnie rozczarowani stylem sprawowania władzy przez Miszalskiego – stwierdził gość programu „Polski Punkt Widzenia”.
Dodał, że według danych Exit Poll tylko 25 proc. osób deklarowało, że łączy ten sprzeciw czy negację prezydenta Miszalskiego ze sprzeciwem wobec rządu Donalda Tuska, dlatego nie można przedwcześnie widzieć w tym reguły domina, że teraz odwołany jest Aleksander Miszalski, a kolejny będzie Donald Tusk.
– Gdyby po tym zrywie obywatelskim się udało odwołać kilku najbardziej niepopularnych prezydentów, wójtów i burmistrzów, którzy są jakoś powiązani z Koalicją Obywatelską, a nie wypełniają właściwie swoich obowiązków, to wtedy byłoby to już bardzo poważne ostrzeżenie dla centrali w Warszawie. Natomiast teraz można powiedzieć, że to taka żółta kartka dla rządu Donalda Tuska i dla niego samego, ponieważ promował Aleksandra Miszalskiego jako swojego człowieka, godnego zaufania, któremu warto powierzyć tak zaszczytny urząd – zaznaczył prof. Arkadiusz Jabłoński.
Prof. Przemysław Czarnek ocenił, że wynik referendum w Krakowie to początek wielkiej fali, która przetoczy się przez Polskę i zakończy się odejściem samego Donalda Tuska. Socjolog wskazał, że badania opinii publicznej raczej nakazują pewną ostrożność w formułowaniu takich ostrych tez.
– Jest to oczywiście podtrzymywanie pewnego entuzjazmu, radość ze znaczącego zwycięstwa i nadzieja, że to niezadowolenie Polaków nie dotyczy tylko konkretnego człowieka i konkretnego miejsca w Polsce, ale że jest coraz bardziej nasilającym się niezadowoleniem większości Polaków wobec rządów Donalda Tuska. Na pewno ta przegrana jest bolesna dla partii rządzącej, ale nie jest jeszcze kwestią rozstrzygającą nawet w Krakowie, bowiem teraz komisarz będzie wskazany przez pana Donalda Tuska. Tym razem jednak nie może to być nominacja czysto partyjna, jak to było w przypadku pana Miszalskiego. Teraz muszą zacząć myśleć w kategoriach autorytetu postaci, która ma rządzić w dużych miastach i podejrzewam, że zwolenników Platformy Obywatelskiej wśród osób z autorytetem w Krakowie będzie wystarczająco dużo – mówił gość Telewizji Trwam.
Premier Donald Tusk powinien niezwłocznie wyznaczyć komisarza, który przejmie obowiązki prezydenta Krakowa. Wybory nowego włodarza miasta powinny odbyć się w ciągu trzech miesięcy.
radiomaryja.pl



