fot. PAP/Leszek Szymański

Kolejna interwencja poselska PiS. Politycy weszli do Komendy Głównej Policji

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości weszli w poniedziałek z interwencją poselską do Komendy Głównej Policji w sprawie serii fałszywych alarmów. Nieprawdziwe zgłoszenia dotyczyły pożarów w mieszkaniach polityków opozycji, rzekomych prób samobójczych oraz podłożonych ładunków wybuchowych.

Inny fałszywy alarm zgłoszono w sprawie pożaru w mieszkaniu mamy prezydenta Karola Nawrockiego. Wezwane na miejsce służby wyważyły drzwi do domu.

Poseł PiS Łukasz Kmita podkreślił, że celem interwencji polityków było ustalenie, czy policja jest bezradna wobec działań uderzających w podstawy państwa.

– Polska policja i osoby, które powinny chronić otoczenie pana prezydenta, zawiodły. Zawiódł z pewnością także minister Kierwiński, bezpośredni zwierzchnik polskiej policji, ale chcemy naocznie i na dokumentach to stwierdzić. Mamy tę wiedzę, że w przypadku gdy Donald Tusk otrzymywał ochronę, były ochronione miejsca także jego najbliższej rodziny – zauważa poseł.

Były szef gabinetu prezydenta RP, Paweł Szrot, zwrócił uwagę, że w kadencji Andrzeja Dudy rodzina prezydenta nie miała powodów do niepokoju.

– Przypominam tylko, że jest wiele poziomów ochrony najważniejszych osób w państwie – od ochrony bezpośredniej przez obserwacje, po obecność określonych miejsc w bazie informacyjnej i danych. Wygląda na to, że tutaj po prostu nic nie zadziałało. W najlepszym wypadku wskazywać to może na całkowitą nieudolność służb państwowych – wylicza pos. Paweł Szrot.

Politycy PiS domagają się też dymisji szefa MSWiA. Chcą też złożyć wniosek o wotum nieufności wobec ministra Marcina Kierwińskiego.

Biuro Bezpieczeństwa Narodowego oczekuje ponadto od MSWiA wyjaśnień dotyczących interwencji służb w mieszkaniu należącym do matki prezydenta Karola Nawrockiego.

RIRM

drukuj