fot. pixabay.com

Rodzice nie chcieli bliźniąt. Polskie aborcjonistki pomogły w zabiciu jednego dziecka przy braku reakcji państwa

Polskie aborcjonistki otwarcie chwalą się, że pomogły w zabójstwie jednego z nienarodzonych bliźniąt. Rodzice nie chcieli dwójki dzieci, a jedno. Państwo nie reaguje na skandal, a aborcjonistki pozostają bezkarne.

Aborcyjna organizacja chwali się w mediach społecznościowych udziałem w tzw. aborcji selektywnej. Do organizacji miała zgłosić się kobieta w 10 tygodniu ciąży bliźniaczej. Postanowiła zabić jedno ze zdrowych dzieci. Przez telefon nikt nie próbował odwodzić jej od takiego planu. Przeciwnie, kobieta była utwierdzana w przekonaniu, że zabójstwo dziecka jest najlepszym rozwiązaniem.

– Ona uzyskała komplet informacji, który pozwoli, że jej życie będzie spełnione, szczęśliwe i będzie się toczyło tak, jak ona sobie to zaplanowała – mówiła na nagraniu umieszczonym w mediach społecznościowych aborcjonistka.

Jak wskazała Magdalena Guziak-Nowak z Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, cała ta sytuacja to dowód, że organizacje skrajnie lewicowe konsekwentnie przesuwają granice w debacie publicznej tak, by przedstawić zabijanie nienarodzonych dzieci jak zachciankę.

– Dla mnie wizja tzw. aborcji selektywnej, gdzie miałabym podjąć decyzję sama z moim mężem, z lekarzem, któremu dziecku pozwolić żyć, a które na moich oczach skazać na straszną śmierć przez wstrzyknięcie prosto w serce chlorku potasu, dla mnie ta wizja jest przerażająca – zaznaczyła Magdalena Guziak-Nowak.

Mecenas Katarzyna Gęsiak z Instytutu Ordo Iuris podkreśliła, że mamy do czynienia z pomocą w aborcji na życzenie. Została ona udzielona na terytorium Polski, więc obowiązuje polski Kodeks karny.

– Tutaj oczywiście mamy do czynienia z przestępstwem. To nie ma znaczenia, że sama aborcja nastąpiła gdzieś poza granicami Polski – zwróciła uwagę mec. Katarzyna Gęsiak.

Organizacje aborcyjne dopuszczają się przestępstwa określonego w art. 152 par. 2 Kodeksu karnego. Organy ścigania pozostają bierne.

– Są to decyzje czysto polityczne, nieuzasadnione merytorycznie. Jeżeli mamy problemy ze ściganiem takich przestępstw, to tym samym mamy problem z pociągnięciem do odpowiedzialności, ze skazaniem. W związku z czym ten problem jest naprawdę poważny – powiedziała mec. Katarzyna Gęsiak.

Były marszałek Senatu, Stanisław Karczewski, praktykujący lekarz, który na własne oczy widział przebieg tzw. aborcji, komentuje sprawę stanowczo.

– Byłem przy aborcjach jako student. Widziałem, jak to wygląda obrzydliwie, jak się wyciąga żywe dziecko i dziecko na podłodze umiera. To jest po prostu szokujące. Gdyby którakolwiek z kobiet, która podejmuje decyzję o aborcji, widziała, jak ta aborcja wygląda, na pewno by nie podjęła decyzji o aborcji – podkreślił senator Stanisław Karczewski z Prawa i Sprawiedliwości.

Obrońcy życia zwrócili uwagę na ogromną brutalność tej procedury. Bliźniaki już na wczesnym etapie ciąży wyczuwają swoją obecność i reagują na nią.

– Jestem przekonana, że tego typu wydarzenia na pewno zostawią głęboki ślad w życiu tego dziecka, które pewnie będzie żyło z takim poczuciem, że kogoś tutaj brakuje, że jest tutaj jakaś nieusprawiedliwiona nieobecność – powiedziała Magdalena Guziak-Nowak.

Instytut Ordo Iuris zapowiedział złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa do prokuratury.

TV Trwam News

drukuj