37. dzień głodówki pracowników „Solino”. Rząd próbuje zamieść problem pod dywan?
Rządzący usiłują zamieść problemy „Solino” pod dywan. Tak uważają związkowcy z zakładowej „Solidarności”.
Trwa 37. dzień głodówki pracowników Inowrocławskich Kopalni Soli „Solino”. Uczestnicy protestu domagają się decyzji zapewniających przyszłe funkcjonowanie kompleksu solno-sodowego na Kujawach.
Związkowcy oceniają, że w obliczu bierności rządzących potrzebne jest zaangażowanie obywateli, m.in. w formie petycji czy apeli kierowanych do władz.
Wiceprzewodnicząca „Solidarności” w „Solino”, Iwona Stachel-Góra, mówiła na antenie Radia Maryja w „Rozmowach niedokończonych”, że to bardzo istotne, gdyż do tej pory ani premier, ani minister energii nie zainteresowali się sytuacją zakładu.
– Nie wskazali konkretnego rozwiązania. Uważają, że się nic nie stało. Omijają temat. Istotne jest to, żeby wskazali, jakie mają plany co do nowych złóż, co do „Solino” i jakie przewidują działania. Mówią o jakiejś strategii, ale nikt jej nie widział ani o niej nie słyszał. Padają ogólniki, z których nic nie wynika. Istotne jest to, żebyśmy weszli na nowe złoża, żebyśmy mieli swoje magazyny i żebyśmy magazynowali strategiczne rezerwy w Polsce, nie w Niemczech – podkreśliła Iwona Stachel-Góra.
W proteście głodowym jednocześnie bierze udział czterech pracowników. Miejsca protestujących, którzy nie są w stanie kontynuować głodówki, zajmują ich koledzy. Część pracowników trafiła do szpitala.
RIRM



