fot. https://pl.freepik.com/darmowe-zdjecie/wypelnianie-dokumentacji-medycznej_5633838.htm#page=1&query=badanie&position=4&from_view=search

Rzecznik NIL: Niektóre poradnie od kwietnia ograniczą przyjmowanie pacjentów

Rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej, Jakub Kosikowski, poinformował w czwartek, że kwietniowe ograniczenia przyjęcia pacjentów – z powodu planowanych przez NFZ zmian w rozliczeniach badań diagnostycznych – zapowiedziało kilkanaście poradni.

Rzecznik NIL powiedział dziennikarzom, że kilkanaście przychodni, poradni, a także ambulatoryjnych zakładów endoskopii i diagnostyki obrazowej zgłosiło, że ich kontrakty z NFZ albo wyczerpały się albo wkrótce się wyczerpią i już w kwietniu ograniczą przyjmowanie pacjentów.

Według Kosikowskiego zapowiedziały to: przychodnie i poradnie endoskopowe w Toruniu, Włocławku (woj. kujawsko-pomorskie), w woj. świętokrzyskim, pracownia w Warszawie, w Zabrzu (woj. śląskie) i szpital w Gryfinie (woj. zachodniopomorskie). Dodał, że w przypadku poradni specjalistycznych zgłoszenia pochodzą z woj. mazowieckiego, lubelskiego, w tym z dużej pracowni wykonującej tomografię komputerową i rezonans magnetyczny w Lublinie.

Jakub Kosikowski dodał, że podmioty, które ograniczą wkrótce przyjęcia pacjentów, otrzymały z NFZ mniejszy kontrakt na 2026 r. z informacją, że Fundusz rozliczy nadwykonania.

„Po trzech miesiącach otrzymali informację, że nadwykonań de facto nie będzie, a kontrakt im się kończy” – zaznaczył.

Zauważył, że w niektórych przypadkach kontrakt z Funduszem pozwoli na przyjmowanie pacjentów tylko raz w tygodniu, gdy obecnie przyjmowani są pięć razy w tygodniu.

„Czeka nas odwoływalnie przyjęć planowych w związku z wyczerpaniem limitów. W ubiegłym roku dotyczyło to szpitali, a w tym roku diagnostyki i poradni specjalistycznych” – powiedział Kosikowski.

Dodał, że niektórzy lekarze dostają informację, że w związku z ograniczeniem przyjęć pacjentów powinni szukać innego zatrudnienia.

Według rzecznika NIL pacjenci będą kierować się na SOR-y, żeby wykonać badania diagnostyczne, a część pacjentów będzie przyjmowana na badania do szpitali.

„Obawiamy wzrostu tego, co kiedyś było niechlubną częścią medycyny, czyli załatwiania po znajomości, telefonów od dyrektorów i polityków, że tego i tego trzeba przyjąć na diagnostykę. W sytuacji limitowania pierwszeństwo będą mieli albo ci, którzy mają pieniądze, albo znajomości” – dodał.

Wiceminister zdrowia, Tomasz Maciejewski, pytany w czwartek w Sejmie o planowane przez NFZ zmiany w rozliczeniach, powiedział, że sytuacja finansowa systemu ochrony zdrowia jest bardzo trudna. Jako powody problemów NFZ Maciejewski wymienił przeniesienie przez rząd Zjednoczonej Prawicy finasowania świadczeń wartych ponad 7 mld zł do NFZ bez zapewnienia na to pieniędzy, czego koszt oszacował na ponad 12 mld zł. Dodał, że skumulowany koszt tzw. ustawy podwyżkowej o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia to w 2026 r. ponad 71 mld zł. Podkreślił, że zmianie uległa także struktura finasowania działań NFZ – udział składki zdrowotnej spadł do 80 proc. w 2025 roku. Zaznaczył, że dotacja z budżetu państwa dla NFZ w 2024 wyniosła blisko 15 mld zł, w 2025 – 33 mld zł, a wstępne założenie dla 2026 r. to 30 mld zł.

Wiceszef MZ zapewnił, że „pacjenci są i będą bezpieczni”, a proponowane przez NFZ zmiany nie dotyczą dzieci i młodzieży do lat 18, pacjentów onkologicznych na etapie diagnostyki, leczenia z kartą DILO i osób objętych programem profilaktyki raka jelita grubego.

NFZ planuje ograniczenie finansowania czterech badań diagnostycznych: kolonoskopii, gastroskopii, tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego wykonanych ponad limit. Obecnie za badania wykonane ponad wartość kontraktu Fundusz płaci 100 proc, a po zmianach miałoby to być 40 procent. Ponadto rozliczenia nadwykonań miałyby się odbywać po zakończeniu roku, a nie jak obecnie, czyli kwartalnie. Zmiany mają obowiązywać już dla rozliczeń za cały 2026 r. i przynieść około 800 mln zł oszczędności. Z projektu zarządzenia prezesa NFZ wynika, że nowe zasady rozliczeń nie obejmą świadczeń udzielanych dzieciom i osobom na szybkiej ścieżce onkologicznej, czyli z pacjentów z kartą DILO.

Przedstawiciele Funduszu zapowiedzieli, że analogiczne korekty mogłyby objąć także ambulatoryjną opiekę specjalistyczną (AOS), jednak centrala NFZ nie opublikowała do tej pory projektu zarządzenia prezesa NFZ w tej sprawie.

Przedstawiciele szpitali i organizacji pacjentów zaalarmowali, że zapowiadane przez NFZ zmiany ograniczą dostępność do badań i wydłużą kolejki. W liście do premiera Donalda Tuska datowanym na 23 marca Onkofundacja Alivia sprzeciwiła się planowanym zmianom w finasowaniu świadczeń przez NFZ.

PAP

drukuj