fot. PAP/Tomasz Gzell

Pos. J. Cieszyński: Żyjemy w Europie, gdzie obowiązują jednak pewne wartości i nie można przedkładać kwestii finansowych nad zdrowie i życie ludzi

Kryzys w służbie zdrowia może skutkować odejściem obywateli od badań profilaktycznych, co w skutkach może skończyć się dużo później wykrytą chorobą i bardzo poważnymi szkodami dla zdrowia, a nawet utratą życia. Stosowanie prostej kalkulacji ekonomicznej jest zupełnie niedopuszczalne w przypadku życia i zdrowia obywateli. Żyjemy w Europie, gdzie obowiązują jednak pewne wartości i nie można przedkładać kwestii finansowych nad zdrowie i życie ludzi – mówił Janusz Cieszyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości, b. minister cyfryzacji, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Narodowy Fundusz Zdrowia planuje przywrócenie limitów w finansowaniu diagnostyki i wizyt u lekarzy specjalistów, gdyż do tej pory fundusz płacił za nie 100 procent, a obecna propozycja jest taka, by za nadlimitowe badania płacić tylko 40 procent. Chodzi o badania tomografem, rezonansem, a także gastroskopie i kolonoskopie.

– Pan minister Maciej Berek udowodnił, że się nie powinien nigdy wypowiadać na tematy związane z ochroną zdrowia, bo po prostu się na tym nie zna i nie ma podstawowej wiedzy. Minister Berek jest przykładem bezmyślnego technokraty, który jeżeli przeczyta coś w tabeli w Excelu, to uważa, że tak jest i w ogóle nie zastanawia się nad tym, że mógł zostać wprowadzony w błąd, że ktoś mógł się pomylić. Udowodnił swoją wypowiedzią, że kompletnie się nie nadaje na swoje stanowisko. Powinien podać się do dymisji, bo jeżeli się nie zna, to nie powinien brać pieniędzy – ocenił poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Pos. Janusz Cieszyński wskazał, że to, co było skandalicznego w jego wypowiedzi to przede wszystkim stwierdzenie, że ci, którzy uwierzyli w to, co obiecał im Narodowy Fundusz Zdrowia, czyli że za wszystko to, co wykonają ponad wartość kontraktu zapłaci Narodowy Fundusz Zdrowia.

– W obecnie obowiązującym zarządzeniu Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia jest wprost wskazane, że fundusz po upływie kwartału zapłaci za wszystkie wykonane zabiegi, porady i za wszystko to, co było w zakresach, które zostały nazywane nielimitowanymi. Teraz pan minister Berek mówi, że to się zmienia. Co więcej, twierdzi, że to jest w porządku, że prawo w tym wypadku będzie działało wstecz, bo założenie jest takie, że to obejmie wszystkie już zrealizowane porady od początku tego roku. Czyli Maciej Berek, który jest prawnikiem popiera działanie prawa wstecz. To jest absolutnie niedopuszczalne – podkreślił gość Radia Maryja.

B. minister cyfryzacji wyjaśnił, że do tej pory za nadwykonania nielimitowane płacił NFZ, ale plan jest taki, żeby się z tego wycofać. Natomiast mówienie, że szpitale są nieuczciwe w sytuacji, w której to fundusz zmienia zasady gry w trakcie działania, jest kompletnym nieporozumieniem – dodał.

–  NFZ ma ograniczyć płatności za nadwykonania do 40 procent. To jest bardzo dużo. Trzeba również powiedzieć, że to nie jest przypadek, że fundusz proponuje takie rozwiązania, ponieważ jeżeli chodzi o tomografię komputerową czy rezonans magnetyczny, to mniej więcej połowa kosztów takiego badania to koszt sprzętu. Od tego, że wykona się więcej tych badań, koszt sprzętu się nie zwiększy, ale na przykład w przypadku gastroskopii czy kolonoskopii, to rozkład kosztów jest zupełnie inny, nie mówiąc o poradach specjalistycznych. Mam obawę, że chodzi przede wszystkim o to, aby wypchnąć ludzi, którzy chodzą na NFZ do sektora prywatnego. Jestem jak najbardziej za tym, żebyśmy nie przepłacali za ochronę zdrowia, natomiast trzeba to robić w sposób uczciwy, a nie tak, jak jest to robione teraz – zaznaczył pos. Janusz Cieszyński.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że obecna sytuacja z służbie zdrowia wynika z tego, że system zbankrutował i Narodowy Fundusz Zdrowia nie ma pieniędzy, żeby uregulować swoje zobowiązania.

– Kryzys w służbie zdrowia może skutkować odejściem obywateli od badań profilaktycznych, co w skutkach może skończyć się dużo później wykrytą chorobą i bardzo poważnymi szkodami dla zdrowia, a nawet utratą życia. Stosowanie prostej kalkulacji ekonomicznej jest zupełnie niedopuszczalne w przypadku życia i zdrowia obywateli. Żyjemy w Europie, gdzie obowiązują jednak pewne wartości i nie można przedkładać kwestii finansowych nad zdrowie i życie ludzi w sytuacji, w której nie chodzi o to, że musielibyśmy się zadłużyć na pokolenia, tylko są to kwoty liczone zupełnie w zasięgu budżetu państwa i budżetu ministra zdrowia – akcentował B. minister cyfryzacji.

Całość audycji „Aktualności dnia” z udziałem pos. Janusza Cieszyńskiego dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj